STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

27 grudnia 2014

"Stuletnia gospoda" - Katarzyna Majgier


Z twórczością Katarzyny Majgier nie miałam dotąd styczności, ale po przeczytaniu Stuletniej gospody wiem już, że mogę w ciemno sięgać po jej kolejne książki adresowane dla dorosłych. Choć sam tytuł powieści nie sugeruje interesującej zawartości, warto zajrzeć do środka i na własne oczy przekonać się jak fajnie można pisać o polskiej kuchni, tradycjach i naszej rodzimej kulturze - współczesnej, jak i sprzed kilkudziesięciu lat.

Stuletnia gospoda to dość obszerna i wciągająca historia dwóch rodzin zajmujących się znajdującą się na trasie Kraków-Zakopane karczmą z tradycyjnym, polskim jedzeniem. Mówi się, że Stuletnia Gospoda tak naprawdę nie ma stu lat, lecz dużo więcej, a ja nie zdziwiłabym się, gdyby rzeczywiście tak było, gdyż miejsce to skrywa niejedną tajemnicę wartą odkrycia przez wnikliwego obserwatora. Katarzyna Majgier w Stuletniej gospodzie dość dokładnie przedstawia losy kilku bohaterów, dzięki czemu czytelnik ma wrażenie, że bardzo dobrze ich zna. Osobiście uwielbiam książki, w których można poczytać o tym jak żyło się dawniej, a w tej publikacji znalazłam wiele ciekawostek na temat życia w Polsce. Podziwiam autorkę za to, że tak drobiazgowo opisała rzeczywistość sprzed kilkudziesięciu lat, powoli kierując się ku współczesności. Dzięki niej dowiedziałam się kilku bardzo interesujących rzeczy, w tym informacji o wiejskich gusłach oraz tradycyjnych potrawach.

Warto zwrócić uwagę na to, że każdy rozdział rozpoczyna się od zaprezentowania jakiegoś przepisu na polskie specjały. Są one na tyle proste, że nawet największy laik bez trudu powinien upichcić coś w domowym zaciszu. Sama jeszcze nie próbowałam, ale gdy tylko znajdę wolną chwilę, na pewno wykorzystam którąś z tych receptur. Kuchnia to zresztą jeden z najważniejszych tematów poruszanych w książce i jeśli ktoś sądził, że prowadzenie takiej gospody to bułka z masłem, niech lepiej sięgnie po tę powieść i przekona się jak ciężka jest to praca.

Równie ciężkie, a na pewno nie usłane różami, wydaje się życie bohaterów powieści. Zwłaszcza losy Jagody i Michała zdają się być najbardziej pokomplikowane, a winne temu są zmiany, które nastąpiły za ich życia. Mentalność Polaków powoli się przekształcała, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, zaczęli pragnąć od życia czegoś innego, wreszcie zwrócono uwagę na to, że czasami trzeba iść za tym, co się kocha, a nie za tym, co inni uważają za słuszne. Z tego też względu bardzo polubiłam Jagodę, artystkę i indywidualistkę z charakterem, która nie zawahała się zawalczyć o swoje marzenia. Strasznie za to nie polubiłam się z Michałem, będącym uosobieniem współczesności, czyli mężczyzny zagrzebanego po szyję w papierach, biurokraty i biznesmena, który dla pracy zaniedbał rodzinę. Stuletnia gospoda to w sumie gorzko-słodka historia i na pewno każdy inaczej zinterpretuje zawarte w niej prawdy, bo każdy z nas kieruje się innymi wartościami. I chyba w tym tkwi urok tej książki.

Stuletnia gospoda to przyjemna lektura, obyczajówka, która wykracza poza ramy gatunku i z pewnością spodoba się wielu odbiorcom. Spędziłam przy tej powieści kilka godzin i uważam, że warto byłoby poświęcić jej nawet i więcej czasu, aby jeszcze bardziej wczytać się w losy ludzi prowadzących tytułową karczmę. I pamiętajcie, żeby koniecznie wypróbować któryś z przepisów znajdujących się w tej książce!

Stuletnia gospoda, Katarzyna Majgier, Nasza Księgarnia 2014, s. 432.

6 komentarzy:

  1. Przepisy, o których piszesz zdecydowanie są zaletą książki, jednakże sama fabuła, jakoś nie wydaje mi się wystarczająco interesująca. Raczej nie przeczytam tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi nieźle :) Smaczna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za literaturą obyczajową, ale ta książka wydaje się być ciekawa.

    zaczytane.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie obyczajówki, chętnie przeczytam ,,Stuletnią gospodę" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy tylko słyszę obyczajówka, to od razu ją skreślam, ale coś mi podpowiadało, by wciągnąć się w Twoją recenzję i jestem zachwycona. Przepisy i możliwość poznania dawnych guseł, to zdecydowanie ogromny plus, który stanowi wartość dodaną tej pozycji. Muszę sobie ją zapisać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zamówiłam sobie, znalazłam za 10zł, więc wpadłam przekonać się czy warto:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!