STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

31 stycznia 2015

"Asasyni i sojusznicy" - Justin Somper


Justin Somper to autor serii Wampiraci, z którą dotychczas nigdy nie miałam, a tym bardziej nie chciałam mieć do czynienia. Z tego względu początkowo sceptycznie podchodziłam do jego nowego dzieła, a moje wątpliwości rozwiał dopiero fragment książki, który udało mi się podejrzeć przed ostateczną lekturą. Bardzo się cieszę, że finalnie powieść Asasyni i sojusznicy trafiła w moje ręce, ponieważ sprawiła mi ogromną niespodziankę.

Książę Jared obejmuje tron Archenfieldu po tym jak jego starszy brat ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Jest jeszcze młody i nie do końca wie jak powinny wyglądać jego rządy, czym niechcący uruchamia starą, ale jarą na wszystkich dworach świata grę o tron. Choć grozi mu niebezpieczeństwo, Jared nie ustaje w poszukiwaniach sprawcy morderstwa. W śledztwie pomaga mu wiele osób, ale czy wszyscy są mu wierni? Tego można dowiedzieć się z lektury Asasynów i sojuszników, a zapewniam, że nudno nie jest, o czym świadczy już sam tytuł powieści.

Największym zaskoczeniem było dla mnie to, że spodziewałam się klimatu fantasy, tymczasem w fabule ani razu nie natrafiłam na jakikolwiek ślad prowadzący w kierunku tego gatunku. Tak naprawdę Justin Somper napisał książkę młodzieżową utrzymaną w klimatach średniowiecza. Zamki, królowie, rycerze, walka o władzę, intrygi i inne tego typu charakterystyczne dla tych czasów elementy składają się na dzieło autora. Jako że interesuję się przeszłością, każda książka, która w jakiś sposób do niej nawiązuje, z miejsca otrzymuje ode mnie plusa.

Rzecz jasna, Asasyni i sojusznicy nie otrzymali wszystkich plusów za darmo. Podziwiam pracę autora, ponieważ z nijakiej, jakby nie patrzeć, historii stworzył ciekawą opowieść o młodym i honorowym człowieku, brutalnie odartego z beztroskiego okresu dojrzewania na rzecz władania ogromnym krajem, który resztkami sił próbuje zachować pokój między zwaśnionymi krainami. Jestem bardzo ciekawa jak Somperowi uda się poprowadzić jego wątek i czy Jared wciąż pozostanie tym samym człowiekiem, nieskażonym bezpardonową walką o władzę, która w wielu przypadkach kończyła się totalnym zepsuciem i zmianą zachowania.

Poza Jaredem w powieści przewija się sporo bohaterów, mniej lub bardziej ważnych dla fabuły, ale za to bardzo interesujących. Autor posiada duży talent do kreowania postaci, które można od razu polubić lub znienawidzić. Momentami są one sztywne i przejawiają dziwne zachowania, ale w gruncie rzeczy przyjemnie się o nich czyta. Podobnie rzecz się ma z historią przedstawioną w książce. Są chwile, gdy czytelnik czuje się znużony śledztwem i zaczyna łaknąć mocniejszych wrażeń, a wówczas Justin Somper postanawia spełnić jego życzenie i wprowadza do fabuły nową postać bądź wątek, sprawiając że z miejsca Asasyni i sojusznicy stają się ciekawsi.

Naprawdę nie spodziewałam się, że powieść tego autora aż tak przypadnie mi do gustu. W trakcie jej lektury co jakiś czas powtarzałam to sobie na głos, nie mogąc w to uwierzyć. Jeśli szukacie książki, która wciągnie Was już od pierwszych stron i będzie na tyle interesująca, że ucieszy Was jej kontynuacja, to Asasyni i sojusznicy jest lekturą dla Was. Polecam, naprawdę przyjemne czytadło, od którego ciężko się oderwać!


Asasyni i sojusznicy (Asasyni i sojusznicy #1), Justin Somper, Nasza Księgarnia 2015, s. 400.


11 komentarzy:

  1. Zainteresowała mnie ta książka. Lubię takie klimaty, może kiedyś uda mi się przeczytać tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojej córce powinna przypaść do gustu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, ciekawe, będę miała ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś się na to skuszę ale na razie mam całą listę książek do przeczytania :D
    http://ever-books-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę wypatrywać tej książki w księgarni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Klimaty średniowiecza raczej do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczoraj natrafiłam na tą książkę w empiku. Zapamiętałam nazwę i postanowiłam ją w najbliższym czasie kupić. Po przeczytaniu twojej recenzji czuję się mocno zachęcona. Coś w stylu innej książki. Mnie mocno zaskoczył natomiast tytuł "Bohaterowie" Joe Abercrombie. Od okładki, która zainteresowała, pół roku leżenia i lamentów po kiego wydałam na całkiem nieznaną książkę 49 zł, aż do zaskoczenia i zachwytu. Mam nadzieję, że gdy kupię asasynów także będę tak mile zaskoczona. P.S. Jeśli lubisz klimaty średniowiecza, to polecam wspomnianą przeze mnie książkę. A tak btw zamierzam częściej odwiedzać tego bloga; aż żal, że dopiero teraz go znalazłam.
    Pozdrawiam Szuter ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny, komentarz oraz polecenie! Strasznie mi miło, że mój blog przypadł Ci do gustu i będziesz go odwiedzać - to dla mnie wiele znaczy! Co do Abercrombiego: zawsze przerażała mnie ilość stron napisanych przez niego książek, ale jeśli jest to naprawdę dobry tytuł, to może się skuszę :) Również pozdrawiam! :)

      Usuń
    2. Cóż, trochę to zajęło, nie miałam tyle czasu, po drodze przeczytałam inną książkę, kilka mang, ale w końcu przeczytałam. Zaufałam po części swojej intuicji, po części twojej recenzji i nie zawiodłam się. Książka naprawdę mistrzowsko poprowadzona! Cudna fabuła, intrygi, lekki w odbiorze język, ale nie płytki i przede wszystkim bohaterowie. Do końca zastanawiałam się kto dopuścił się zbrodni. Autor zwodził, przyciągał i za każdym razem, gdy myślałam, że już złapałam ten, że tak powiem sznurek, kłębek, to nagle się wymykał i znowu musiałam snuć domysły od początku. Oczywiście są bohaterowie, za którymi nie przepadam, jak poeta, ci bardziej neutralni, jak matka Jareda, która niezmiennie irytowała intrygami, pomysłami, ale i intrygowała, a także ci których po prostu lubiłam, jak Axel, Jared, czy nasza kochana pani detektyw, która powinna być uczennicą Sherlocka Holmesa, a nie lekarza. Gdy dokończyłam czytać, od razu weszłam na twój blog, by podziękować za wspaniałą recenzję, która jeszcze bardziej zachęciła mnie do przeczytania, więc bardzo za to dziękuję i pozdrawiam ;) Szuter

      Usuń
    3. Twoja satysfakcja to dla mnie najlepsza możliwa nagroda! Bardzo się cieszę, że książka Cię nie zawiodła :) Będzie mi bardzo miło, jeśli będziesz częściej do mnie zaglądać i pisać kolejne takie cenne komentarze :) Pozdrawiam wiosennie!

      Usuń
  8. Przeczytałem i z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg. Chociaż mam już ...dziesiąt lat, to chętnie wracam do czasów nastoletnich i ta powieść na to pozwala. Może ktoś wie, kiedy będzie kontynuacja?
    AP z Łodzi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!