STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

30 marca 2015

"Akademia Dobra i Zła" - Soman Chainani


Walka Dobra ze Złem to temat chętnie wykorzystywany w literaturze. Pisali o niej J.R.R. Tolkien, J.K. Rowling i masa innych znanych autorów, a teraz do tej grupy dołączył także Soman Chainani, utalentowany pisarz, dzięki któremu zakochałam się w baśniach. Jego debiutancką powieść, czyli Akademię Dobra i Zła, okrzyknięto hitem na miarę Harry'ego Pottera. Jak się przekonałam na własnej skórze, rzeczywiście coś w tym jest!

Sophia i Agata, dziewczynki mieszkające w Gawaldonie, są dla siebie jak ogień i woda. Pierwsza jest radosna jak skowronek, piękna jak kwiatuszek i święcie przekonana o tym, że jest idealną kandydatką na księżniczkę. Druga mieszka na cmentarzu, przypomina wampira i najchętniej nie opuszczałaby bezpiecznej kryjówki. Pewnego dnia do miasteczka przybywa mroczny Dyrektor Akademii, po czym porywa obie dziewczynki, czyniąc zadość tradycji, w ramach której co cztery lata dwójka dzieci opuszcza rodzinne strony i rozpoczyna nauki w szkole dla bohaterów lub czarnych charakterów. Wbrew oczekiwaniom, Sophia ląduje w Akademii Zła, zaś Agata - Dobra. Czy jest to fatalna w skutkach pomyłka czy może słuszna decyzja Dyrektora? Czy Dobro może być złe, a Zło dobre?

Braknie mi słów, by opisać jak świetną lekturą okazała się dla mnie Akademia Dobra i Zła Somana Chainaniego. Wciągnęłam się w nią praktycznie od pierwszych stron, ponieważ zauroczyła mnie wizja szkoły, w której naucza się jak być dobrym albo złym. Autor stworzył baśniowy świat z zachowaniem wszelkich detali - jest on klarowny i podparty solidnymi fundamentami w postaci magii, która nadaje powieści wyjątkowego wyrazu. Skojarzenia z serią JKR pojawiły się właściwie od razu, mimo że głównymi bohaterkami są dwie dziewczynki, a nie chłopiec z dziwaczną blizną na czole. Bez wątpienia jest to powieść będąca godną następczynią pierwszego tomu przygód Harry'ego Pottera. Napisano ją z myślą o młodszych czytelnikach i jestem przekonana, że spełni ona oczekiwania większości osób, które postanowią po nią sięgnąć. Mało tego, książka skradła serce także i mi, osobie pełnoletniej już od bardzo dawna, a to tylko świadczy o tym, że jest na dobrej drodze, by osiągnąć sukces na miarę młodego czarodzieja z Hogwartu. Szczerze mówiąc, taki obrót sprawy bardzo by mnie zadowolił.

Soman Chainani kocha baśnie bardziej niż uwielbiają je dzieci. Widać to w każdym zakamarku Akademii Dobra i Zła. W tekście co rusz pojawiają się nawiązania go historii, które znamy z dzieciństwa i możecie mi wierzyć, że wyszukiwanie ich sprawiało mi ogromną frajdę. Wykreowany na potrzeby powieści magiczny klimat udzielił mi się już od pierwszych stron tej wyjątkowej opowieści i nie opuścił mnie aż do końca. Dzięki plastycznym opisom i wielkiej pasji autora do opisywanego tematu czułam się tak, jakbym sama była częścią tej historii. Nie potrafiłam się od niej oderwać. Właściwie nie zrobiłabym tego w ogóle, gdybym nie szła w sobotę na koncert Curly Heads. Z ręką na sercu poświadczam, że Akademia Dobra i Zła wciąga tak bardzo, że musi w tym być coś magicznego. Nie wierzę, że normalny pisarz mógłby aż tak zainteresować czytelnika. Jaki płynie z tego wniosek? Soman Chainani czaruje słowem jak największy magik, a nam, biednym czytelnikom, pozostaje tylko czekać na drugi tom.

Dużą zaletą powieści jest doskonała kreacja Sophii i Agaty. Są one tak różne i skomplikowane, że śledzenie ich losów staje się prawdziwą przyjemnością. Wraz z bohaterkami przeżywa się ich dylematy moralne, problemy, smutki i radości. Wokół dziewczynek wiele się dzieje i nie można się nudzić, gdy obserwuje się ich zmagania z przedmiotami, których nie spodziewały się uczyć, czy też z ludźmi, których wrogości nie spodziewały się odczuć na własnej skórze. Obok Sophii i Agaty przewija się również wiele postaci pobocznych, dzięki którym ich historia jest jeszcze ciekawsza, trudno bowiem przejść obojętnie obok bajkowego księcia, dziewczyny tworzącej czekoladę z niczego lub nauczyciela, który wie wszystko o baśniach. Coś pięknego!

Najważniejsze w Akademii Dobra i Zła jest jednak to, że niesie ona za sobą przesłanie. Soman Chainani bardzo wyraźnie podkreśla w swoim debiucie literackim, że świat nie jest czarno-biały i oczywisty. Tak naprawdę jest on wielobarwny, pełen sprzeczności - i tylko od nas zależy jaką ścieżką podążymy. W książce również nikt nie jest z gruntu zły lub dobry, ponieważ jest to suma wszystkich dokonanych czynów. Bardzo prosto można to przedłożyć na nasze życie, bo na tym właśnie polega uniwersalizm. Podobne przesłanie miała Rowling - pisałam o tym pracę maturalną z języka polskiego. Jego obecność w powieści Chainaniego to kolejna z wielu zalet tego dzieła.

Na sam koniec polecam Wam przyjrzenie się pięknemu wydaniu książki. Jej okładka jest magiczna i adekwatnie oddaje zawartość. Wewnątrz znajdziecie wspaniałe rysunki ilustrujące treść powieści. Uwielbiam takie detale, bo dzięki nim lektura staje się jeszcze lepsza. Jakby w przypadku tej książki miało być jeszcze lepiej!

Akademia Dobra i Zła, co do której żywiłam spore nadzieje, przeszła najśmielsze moje oczekiwania. Tyle piękna i przyjemności w jednej książce! Soman Chainani napisał cudowną i mądrą historię, której ciągu dalszego wprost nie mogę się doczekać. Koniecznie ją przeczytajcie - jestem pewna, że pokochacie ją równie mocno jak ja!

Akademia Dobra i Zła (Akademia Dobra i Zła #1), Soman Chainani, Jaguar 2015, s. 496.

12 komentarzy:

  1. No to pożycz egzemplarz. Bo jak nie pokocham, to co? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, tak bardzo chciałabym ją mieć już u siebie i przeczytać. Mam nadzieję na fascynującą przygodę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero zaczęłam lekturę, ale już jestem nią zachwycona :D Aż boję się pomyśleć co będzie dalej :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie zachwyciła już okładka i choć raczej nie przepadam, za taką literaturą, to zachęciłaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam jak dobrze czytało mi się Paoliniego tutaj chyba może być podobnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zainteresowała mnie już jakiś czas temu. Odrzuca mnie tylko wiek bohaterek. No cóż jeszcze się zastanowie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro tak zachwalasz... od początku zakochałam się w okładce a po recenzji dodaję do mojej listy muszę, muszę, muszę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Narobiłaś mi ogromnej ochoty. Zapisuję sobie tytuł i nie mogę doczekać się, aż poznam osobiście tę historię!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam akurat na paczkę z tą książką :D Mam nadzieję, że będzie tak dobra, jak piszesz.

    www.recenzent.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Koleżanka ją teraz czyta i też jej się bardzo podoba, muszę ją poprosić aby mi ją pożyczyła :)
    www.ksiazkowa-mania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie rozumiem ostatnich stron :( one w koñcu trafiły do domu?

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam w 3 dni pierwszy tom,więc ja też gorąco polecam. Ale wiek bohaterek jest dość dziwny jak na taką historię. 13 ,lat to nie do pomyślenia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!