STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

12 marca 2015

"Sabriel" - Garth Nix


Jeszcze zanim sięgnęłam po Sabriel, tom otwierający trylogię Gartha Nixa, wiedziałam, że mogę spodziewać się lektury innej niż wszystkie. Z opisu książki wynikało, że autor skłania się raczej ku klasycznej wizji fantastyki, z okładki wyłaniał się obraz pradawnej magii, a z faktu, że powieść ujrzała światło dzienne po raz pierwszy w 1995 roku, a teraz doczekała się w Polsce drugiego wznowienia, wywnioskowałam, że jest to kawał dobrej literatury.

Sabriel uczy się w elitarnej szkole po drugiej stronie Muru, pozornie odseparowana od magii Starego Królestwa, lecz tak naprawdę ciągle mająca z nią styczność za sprawą swojego ojca Abhorsena, który uczy ją nekromancji. Kiedy ten znika w niewyjaśnionych okolicznościach, dziewczyna postanawia wyruszyć na poszukiwania. Nie wie, że przekraczając granicę Muru, naraża się na ogromne niebezpieczeństwo, ale gotowa jest poświęcić wszystko, by odzyskać ojca. Wkrótce wplątuje się w poważne tarapaty, a z pomocą przychodzą jej... kot i uśpiony wojownik.

Wow. Tak mogłabym w skrócie określić lekturę tej powieści. Męczyłam się z nią najdłużej w całej historii mojego czytania - nawet Lalkę Prusa przeczytałam szybciej. Nie zrozumcie mnie źle! Nie wynikało to z tego, że książka okazała się niewypałem. Wręcz przeciwnie! Była tak doskonała pod każdym względem, że czytałam ją absolutnie zauroczona, dawkując tekst niczym nektar bogów. Mogłabym godzinami zachwycać się światem wykreowanym przez Nixa, przepełnionym magią, mocą i mistycyzmem, których nie spotkałam w żadnej innej książce. Szczerze mówiąc, inaczej to sobie wyobrażałam, wszak przywykłam już do różdżek i Expeliarmusów, a tu proszę, pisarz pokusił się o inną wizję, w której magia sprowadza się do skomplikowanych rytuałów, śpiewów i gwizdów, czy też przechodzenia przez bramy. Moim zdaniem nie można było wymyślić tego lepiej!

Garth Nix postanowił pójść o krok dalej i przemycił do tekstu elementu świata współczesnego. Najpierw trochę mnie to irytowało, no bo jak można w książce fantasy pisać o samochodach, ale potem pomyślałam, że przecież w Harry'm Potterze też mieliśmy do czynienia z normalnością, więc dlaczego miałoby mi to przeszkadzać tutaj? Ekspresowo wyzbyłam się wszelkich negatywnych uwag, bo Stare Królestwo wciągnęło mnie jak czarna dziura i nie chciało wypuścić ze swoich objęć. Autor może nie wdaje się zbytnio w szczegóły i opisy przyrody w jego wykonaniu niekiedy pozostawiają wiele do życzenia, jednak czytając tak znakomitą książkę można samemu sobie wszystko wyobrazić i czasami nie potrzeba do tego żadnych słów. Przynajmniej ja tak miałam.

Na osobny akapit i pochwałę zasługuje kwestia nekromancji. Nie wiem jak Wy, ale ja kojarzyłam ją do tej pory z czymś złym, zakazanym i skalanym. Tymczasem u Gartha Nixa jest zgoła inaczej i tego typu praktyki magiczne jawią się tu raczej jako sztuka i bardzo ważny element rzeczywistości. Sabriel bardzo często wędruje do Śmierci, powraca do Życia w jednym kawałku i nadal jest sobą, mimo że po tej drugiej stronie spotyka siły nieczyste i całe to okropieństwo związane z umieraniem. Bycie nekromantą nie oznacza w Starym Królestwie przynależności do Zła. I chyba to jest w tej książce najpiękniejsze - brak utartych schematów i inne spojrzenie na fantasy.

Braknie mi słów, by w pełni opisać emocje, które towarzyszyły mi przy lekturze Sabriel. Jest to bez wątpienia jedna z lepszych powieści, które dotychczas przeczytałam i nie wyobrażam sobie nie polecić jej Waszej uwadze. Garth Nix stworzył niezwykłą historię ukazującą straszliwe piękno pradawnej magii, a zrobił to w taki sposób, że naprawdę bardzo trudno oderwać się od lektury. Przeczytajcie koniecznie!


Sabriel (Stare Królestwo #1), Garth Nix, Literackie 2014, s. 360.

8 komentarzy:

  1. Podzielam Twoją opinię co do Sabriel. Jest fantastyczna. Już dawno przeczytałam tą serię i z niecierpliwością czekam na premierę najnowszego tomu tego cyklu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niemożność opisania emocji po przeczytaniu książki jest dla niej najpiękniejszą recenzją. Aż żałuję, że nie czytam fantastyki, ale czas to zmienić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety dostałam prequel na pierwszy rzut i nie podoba mi się tak bardzo. Zresztą klimatem przypomina z tego co piszesz Sabriel, więc wnioskuję, że to po prostu literatura nie dla mnie :) ale czyta mi się dość szybko, z pewnością jestem daleka od porównania do Lalki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh, ta książka nie daje mi spokoju. Jak już sobie przegadam, że jej wcale nie chce, pojawia się recenzja, która sprawia, że sobie uświadamiam, że tak naprawdę to ją chcę. Nie chcę tylko kolejnej serii xD I co teraz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeju, tyle pozytywnych opinii słyszałam o tej książce, że koniecznie muszę ją mieć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka jest świetna, dalsze części również. Aktualnie czytam "Clariel" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, kolejna pozytywna recenzja! Dziś polowałam na nią w dwóch empikach, ale niestety nie mogłam jej dorwać :/

    OdpowiedzUsuń
  8. A kolejne tomy są chyba jeszcze lepsze od pierwszego, coraz więcej wątków, czyta się w mgnieniu oka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!