STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

18 marca 2015

"Sekretne życie pszczół" - Sue Monk Kidd [przedpremiera]


Pszczoły uważałam dotąd za latająco-bzyczące maszyny do zabijania, które tylko czekają na odpowiedni moment, by mnie użądlić i wywołać w moim organizmie reakcję alergiczną. Nigdy jakoś nie zwracałam uwagi na to, że w gruncie rzeczy są to bardzo pożyteczne owady, dzięki którym możemy cieszyć się wspaniałym smakiem owoców. W powieści Sue Monk Kidd zatytułowanej Sekretne życie pszczół te stworzenia stają się urokliwym tłem dla dużo poważniejszych tematów - i może dzięki temu jest ona tak wspaniała i wartościowa.


Lily nie ma łatwego życia. Jej matka zginęła w tragicznym wypadku, gdy dziewczynka miała cztery lata, a ojciec jest nieczułym draniem. Lata siedemdziesiąte to również ciężkie czasy dla ciemnoskórych mieszkańców Stanów Zjednoczonych, w tym Rosaleen, gosposi opiekującej się dziewczynką. Prawa obywatelskie wciąż uważa się tu za zbędny papierek, nic nie wnoszący do polityki kraju, co odbija się na jakości życia kolorowych, którzy traktowani są jak przedmioty. Pewnego dnia Lily dochodzi do wniosku, że ma dość takiego życia i wraz ze swoją czarnoskórą przyjaciółką udaje się w podróż do Tiburonu w Karolinie Południowej tropem tajemnic swojej matki. Tam trafia do pasieki zarządzanej przez trzy kolorowe kobiety noszące imiona letnich miesięcy.

Nie wiem w sumie czego się spodziewałam, sięgając po tę powieść. Nie miałam wyklarowanej opinii na jej temat, ale słyszałam, że jest naprawdę dobra i to mi w zupełności wystarczyło. Po lekturze z przyjemnością mogę Wam potwierdzić, że pozytywne komentarze na temat Sekretnego życia pszczół faktycznie mają odzwierciedlenie na kartach powieści. Jest to niezwykle przejmująca historia o przyjaźni i walce o lepsze jutro, chwytająca za serce i zapadająca w pamięć. Ciepła i uroku dodaje jej fakt, iż akcja rozgrywa się w pasiece, a więc miejscu, do którego niewielu z nas ma dostęp. Pszczele wątki początkowo uważałam za dziwne, ale z czasem zrozumiałam na czym polega ich niezaprzeczalna wartość. Poza tym żadna inna książka nie dała mi tyle wiedzy na temat życia pszczół.

Kwestia praw obywatelskich w USA jest tu zaledwie liźnięta, podobno więcej można o tym poczytać w Czarnych skrzydłach, których jeszcze nie czytałam, lecz wkrótce nadrobię, jako że Sekretne życie pszczół skradło mi serce. Mimo że o problemach czarnoskórych w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku nie poczyta się tu wiele, to i tak stwierdzam, że jest to sporo w porównaniu z innymi książkami. Zauważyłam także, że zwykle powieści, które o tym opowiadają, są naprawdę wzruszające. Piętnują niezdrowe zachowania, pozwalają wczuć się w rolę osób, które są szykanowane ze względu na kolor skóry, a także zrozumieć, że to nie one stanowią problem, lecz nasze zachowanie. Podczas lektury historii Lily warto zwrócić uwagę na postawę dziewczynki, która zawsze stawała w obronie Rosaleen i nie była skażona uprzedzeniami dorosłych. Dzieci faktycznie inaczej patrzą na świat i czasami żałuję, że sama nie potrafię już tak myśleć w każdej możliwej sytuacji.

Sekretne życie pszczół Sue Monk Kidd to przejmujące dzieło, które jest bardzo mądre pomimo prostoty narracji i lekkiego stylu utalentowanej autorki. Ze stron tej znakomitej powieści wyłania się piękna historia dziewczynki, która rusza w podróż śladami swojej matki, lecz ani na chwilę nie zapomina o swojej czarnoskórej przyjaciółce, która nadal musi walczyć o podstawowe prawa, takie jak godność i równouprawnienie. Lektura obowiązkowa!

Sekretne życie pszczół, Sue Monk Kidd, Literackie 2015, s. 352.

10 komentarzy:

  1. Mam wielką ochotę sięgnąć po tą książkę, zwłaszcza, że nie czytałam jeszcze "Czarnych skrzydeł" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na liście "do kupienia ",ale teraz się zastanawiam , czy kupić tę książkę czy może "Czarne skrzydła" . Wybór szczerze mówiąc , jest trudny . Tematyka trochę podobna , a obie książki cieszą się dobrą opinią .. ;) Ty także polecasz "Sekretne życie pszczół " i chyba bardziej się ku niej skłaniam ostatnimi czasy , ale będę tu zaglądać ,może wkrótce pojawi się recenzja "Czarnych skrzydeł " ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygują mnie obie książki tej autorki i mam zamiar po nie kiedyś sięgnąć, jednak obyczajówki to nie do końca mój klimat, wiec czekam, aż to może ulegnie zmianie. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoim miejscu nie traktowałabym "Sekretnego życia pszczół" jak obyczajówki. Jest to bardziej literatura piękna :)

      Usuń
  4. Po lekturze "Czarnych skrzydłach" wiem, że po ten tytuł na pewno też sięgnę, czekam tylko na okazję, żeby się do tego zebrać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam kiedyś, ale w wersji skróconej, chętnie poznam pełną i odświeżoną wersję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spodziewałam się, że to tak dobra książka! Nawet nie wiedziałam o czym ona jest. Ale teraz mam większą ochotę na zapoznanie się z nią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat dzisiaj zamówiłam, jak widać dobry krok z mojej strony. "Czarne skrzydła" czekają na półce, ale według zaleceń na pierwszy rzut zarzucę sobie "Sekretne życie pszczół" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle zachwytów nad tą powieścią musi o czymś świadczyć. :) Dobrze, że czeka już na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Co prawda czytałam tę książkę w oryginale, ale ujęła mnie. Sądząc po tylu dobrych słowach o wersji polskojęzycznej, wierzę, że tłumacz nie zawiódł:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!