STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

14 marca 2015

"Wiem o tobie wszystko" - Claire Kendal


Ludzie z natury stworzeni są do wolności i tylko z własnej głupoty mogą zostać jej pozbawieni. Chcemy być wolni i robić to, na co mamy ochotę, ale czasami dzieje się coś, przez co stajemy się więźniami lęków zakorzenionych gdzieś głęboko w naszych umysłach. Przestajemy czuć się bezpieczni nawet we własnych domach, rozglądamy wokół siebie w poszukiwaniu zagrożenia i wszędzie widzimy źródło naszego niepokoju. Nie są to objawy paranoi, lecz dowody na to, że padliśmy ofiarą stalkingu. Dawno temu miałam do czynienia ze stalkerem i - wierzcie mi - nie ma nic gorszego od przeczytania sms-a o treści Masz fajne plakaty w pokoju lub Mam nadzieję, że smakował ci kebab. Moje doświadczenia z prześladowaniem, bez wątpienia nieprzyjemne, są jednak niczym w porównaniu z tym, co przeżyła bohaterka thrillera psychologicznego Claire Kendal - Wiem o tobie wszystko.


Clarissa popełnia klasyczny błąd. Idzie na spotkanie autorskie znajomego, wypija na nim za dużo wina, jest zbyt dobrze wychowana, by odmówić, gdy proponuje, że odprowadzi ją do domu, wpuszcza do środka, gdy wprasza się na kawę i idzie z nim do łóżka. Prawdopodobnie wbrew własnej woli, ale dla stalkera nie ma to znaczenia. Co sobie wziął, jest jego. Od tej pory Rafe nie odstępuje Clarissy na krok i choć jest to dziwne, kobieta nie przeczuwa jeszcze, że czeka ją piekło. Wszystko się zmienia, gdy jej adorator staje się coraz bardziej napastliwy, podrzuca jej liściki i prezenty, wystaje pod jej domem, grzebie w śmieciach, śledzi w pracy i wszędzie indziej. Dla Rafe'a Clarissa jest jego własnością i nie spocznie, dopóki ofiara nie podda się jego toksycznej miłości.

Książka Claire Kendal jest totalnie przerażająca. Czytając ją, miałam na rękach gęsią skórkę, a wszystko przez to, że fabuła Wiem o tobie wszystko jest tak okrutnie realistyczna! Napięcie wywołane lekturą powieści towarzyszyło mi od początku do końca, a najciekawsze w tym wszystkim jest to, że ona sama w sobie jest okropnie nudna. Tak naprawdę nic się w niej nie dzieje, wartkiej akcji praktycznie się tu nie uświadczy, ale nie w tym leży fenomen tej historii. Ta książka ma sens wyłącznie wtedy, gdy spojrzymy na nią z psychologicznego punktu widzenia. Ona ma działać na psychikę i robi to nad wyraz skutecznie. Wcale nie muszę czytać o seryjnych mordercach ani czytać o największych przestępcach tego świata. Wystarczy, że wezmę do ręki taką książkę i oczami wyobraźni ujrzę świat Clarissy. Ta myśl jest porażająca tym bardziej dla kogoś, kto wie czy jest stalking.

Wiem o tobie wszystko niesie za sobą smutne przesłanie. Stalkerem może być każdy. Nie tylko zapijaczony dres spod bloku, ale i dystyngowany wykładowca bądź spokojny poeta. Nigdy nie można być stuprocentowo pewnym, że tylko ktoś obcy mógłby chcieć nas skrzywdzić. Akurat w przypadku stalkingu jest zupełnie na odwrót - wiele ofiar już wcześniej znało swoich oprawców. Świadomość, że może nim być ten uprzejmy sąsiad spod dwójki lub poważany lekarz z okolicznej przychodni, sprawia, że naprawdę można poczuć się okropnie. Mimo to uważam, że książka Claire Kendal jest potrzebna. Fakt, mocno przygnębia i wywołuje realny strach, lecz przede wszystkim uświadamia i uczula, żeby przenigdy nie przekraczać granic, które mogłyby doprowadzić do prześladowań. Tym bardziej uważam, że ta powieść jest ważna i każdy powinien ją przeczytać, a już zwłaszcza kobiety.

Pewnie jesteście ciekawi jak to było w moim przypadku? Co takiego zrobiłam, że ktoś zadał sobie tyle trudu, by wystawać pod moim oknem i śledzić mnie w mieście? Popełniłam głupi błąd. Weszłam w interakcję, odpisując obraźliwie na wiadomość. Wtedy nie wiedziałam, że nie należy tego robić, ani nie miałam świadomości, że mam do czynienia z prześladowaniem. Pół biedy, gdy ktoś wyzywał mnie od suk, ale gdy zaczął grozić mi gwałtem, to już chyba wiecie dlaczego jestem domatorką i nie lubię chodzić wieczorami gdziekolwiek, nawet do sklepiku za rogiem. Wprawdzie wszystko dobrze się skończyło i wiadomości przestały do mnie napływać, jednak strachu, którego wtedy doświadczyłam, nie zapomnę do końca życia. Nie życzę Wam, byście kiedykolwiek przekonali się o tym na własnej skórze. Wystarczy, że przeczytacie Wiem o tobie wszystko Claire Kendal, a szybko zrozumiecie jak ważna i potrzebna jest lektura tej właśnie historii. Dobrze Wam radzę - przeczytajcie ją ku przestrodze.


Wiem o tobie wszystko, Claire Kendal, Akurat 2015, s. 416.

12 komentarzy:

  1. "Wiem o tobie wszystko"... Mam tak wielką ochote przeczytać tą książke! :O Naprawde coś takiego Ci sie przytrafiło? Dobrze, że tylko na nastraszaniu sie skończyło...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jak ta książka mnie ostatnio kusi! Strasznie chciałabym ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do mnie też tak mocno dotarła! Cała się trzęsłam, jak ją czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Na książkę mam ochotę, mimo że tak jak wiele jest opinii pozytywnych, tak i dużo jest tych negatywnych i neutralnych :) Przyznam, że teraz trochę mnie nastraszyłaś i bardzo się cieszę, że w twoim przypadku dobrze się wszystko skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm... to polecam film " Stalker" skoro lubisz takie klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka już od początku miała przypiętą łatkę dobrej promocji, powoli broni się treścią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaintrygowałaś mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pewnie szczęściarą, że nie nigdy nie byłam ofiara takiego psychopaty. A książkę chciałabym przeczytać, zawsze interesowało mnie do czego ludzie są zdolni się posunąć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest to pierwsza pozytywna recenzja tej książki. Inne czytelniczki piszą, że książka thrillerem zdecydowanie nie jest. Na razie zrezygnuję z przeczytania tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka robi furorę w blogosferze, niebawem się za nią zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę mieć tą książkę!
    http://ever-books-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Z jednej strony jestem bardzo ciekawa treści tej książki, z drugiej jednak wiem, że tak realistyczny temat może nieźle mnie przerazić. Niebawem zabieram się za czytanie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!