STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

19 marca 2015

"Wodospad" - Lauren Kate


Recenzja poprzedniego tomu: Łza

Łzy Eureki sprowadziły na Ziemię potop. Dosłownie w ostatniej chwili udało jej się uratować ojca, rodzeństwo i najbliższą przyjaciółkę, a następnie wraz z Anderem wyruszyć na poszukiwania Solona, który mógłby pomóc nastolatce w odwróceniu skutków tego, co uczyniła. Wyprawa jest trudna i smutna - na mityczną Córkę Łez czyha niebezpieczeństwo, a ponadto nie ma gorszego widoku od umierającej planety, która gnije i wilgotnieje od nadmiaru słonej wody. Czy Eureka ocali świat i nie dopuści do wyniesiena Atlantydy?


Bardzo ciepło wspominam lekturę Łzy, książki otwierającej mitologiczną serię o losach Eureki, dziewczyny, której przeznaczeniem było zatopić własnymi łzami całą planetę. Lauren Kate stworzyła niezwykle ciekawą i wciągającą historię, wplatając do niej nieco zapomniane mity i pisząc ją w taki sposób, że czas spędzony przy lekturze upływał mi szybko i przyjemnie. Z ogromną przyjemnością mogę stwierdzić, że identyczne odczucia mam po przeczytaniu Wodospadu. Autorka utrzymała przyzwoity poziom, a pod względem mitologii i faktów o Eurece i jej losie nawet podwyższyła sobie poprzeczkę, co tylko bardzo dobrze o niej świadczy.

Już od początku widać, że Lauren Kate ma jasno sprecyzowany pomysł na poprowadzenie fabuły, ponieważ z każdą kolejną stroną Wodospadu bohaterowie nieubłaganie zmierzają ku finałowi. Jest to treściwa lektura, obfitująca w wiele faktów i odpowiedzi na zadane przy pierwszym tomie pytania. Akcja powieści toczy się szybko i prawie wcale nie zbacza ku wątkom innym niż Atlantyda. Zwolennicy wątku miłosnego mogą poczuć się przez to trochę niezadowoleni, autorka zignorowała kwestię miłości bohaterów na rzecz innych tematów. Wręcz przeciwnie, pięknie przedstawiła trudności wynikające z wiszącego nad nimi fatum. Ponadto uważam, że uczucie Andera do Eureki jest tak czyste i niewinne, że nawet mniejsza ilość stron mu poświęcona nie jest w stanie zniszczyć piękna tego wątku. Czasami mniej oznacza więcej.

Wiedziałam, że mitologia będzie odgrywać w tej części główne skrzypce, ale nie sądziłam, że aż tak zdominuje ona całą książkę. Dzięki temu zwyczajne czytanie tej historii zamieniło się w odkrywanie - im głębiej w tekst, tym robi się ciekawiej. Historia Atlantydy, mitycznej krainy, która podobno zatonęła wieku temu i czeka na dogodny moment, by wynieść się na powierzchnię, ukazana jest tu w wielce interesujący sposób. Ogromną przyjemnością było dla mnie poznawanie kolejnych faktów z punktu widzenia Eureki, która podobnie jak ja nie ma na ten temat większego pojęcia. Lauren Kate zaskoczyła mnie też niezłym zwrotem akcji związanym z rodowodem głównej bohaterki. Ten prosty zabieg dodatkowo wzmocnił moje pozytywne wrażenia płynące z lektury Wodospadu. Sądzę, że większość z Was będzie miała identyczne odczucia.

Nieodmiennie jestem zachwycona kreacją Eureki. Dziewczyna, która przez całe życie tłumiła w sobie emocje, teraz czuje na sobie ciężar odpowiedzialności za losy ludzkości. Choć ma milion powodów do płaczu, nie roni ani jednej łzy, ponieważ wie, że nie wróży to nic dobrego. Jest najsilniejszą kobiecą postacią w romansach paranormalnych, z jaką kiedykolwiek miałam do czynienia. Podziwiam jej postawę, w której widać niezłomny upór i odwagę, by odwrócić skutki tego, co uczyniła pod wpływem emocji. Ponadto Eureka wzbudza we mnie współczucie wynikające z tego, że jest ona bardzo melancholijną osobą, niewinną nastolatką, którą wrzucono do brutalnego świata, o którego istnieniu nie miała nawet pojęcia. Nieuchronność losu, która popycha ją ku najtrudniejszym decyzjom, wywołuje we mnie smutek, ponieważ wiem, że sama nie podołałabym takiemu zadaniu, podczas gdy Eureka nie ma żadnego innego wyboru. Dlatego tym bardziej szanuję ją za to, że nigdy się nie poddaje i wciąż próbuje, nawet jeśli jedyne, co tym zyskuje, to kolejne porażki i niewyobrażalny ból.

Wodospad to udana kontynuacja Łzy. Najnowsza powieść autorstwa Lauren Kate ma zdecydowanie bardziej mroczny klimat, ale przez to w ostatecznym rozrachunku zyskuje na tajemniczości i wciąga jak mało która powieść młodzieżowa. Co ciekawe, kończy się tak, że nie jestem pewna, czy była to dylogia, czy może mam się spodziewać kontynuacji. Póki co oceniam serię tak, jakby kończyła się na tych dwóch tomach. I potwierdzam z ręką na sercu, że warto ją przeczytać. Liczę na to, że i Wam przypadnie ona do gustu!

Wodospad (Łza #2), Lauren Kate, Galeria Książki 2015, s. 368.

7 komentarzy:

  1. Cieszę się bardzo, że ta książka aż w takim stopniu Ci się spodobała, ponieważ zamierzam zacząć niedługo tę serię. :) A wątek mitologiczny rozwinięty w dużym stopniu bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako, że uwielbiam mitologię, to po książkę bym sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekałam na nią od roku, nareszcie moge przeczytać
    www.zakladkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na pierwszej części tak się wynudziłam... Ale z przekory chyba, kupiłam kontynuację. Zobaczymy, póki co, udało Ci się mnie zachęcić. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tego cyklu, najpierw muszę zapoznać się z tomem pierwszym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz to już nie mogę się doczekać lektury tej powieści :) Twoja recenzja daje mi wielkie nadzieje, że kontynuacja wypadła znacznie lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chwilę temu skończyłam czytać pierwszą część, teraz chyba nie mogę się doczekać kontynuacji :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!