STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

24 czerwca 2015

"Wybacz mi, Leonardzie" - Matthew Quick


Lubię kiedy książki młodzieżowe są czymś więcej niż zwykłą powieścią i niosą za sobą jakieś przesłanie. Matthew Quick pod tym względem nie mógłby mnie zawieść, bo jego dzieła zawsze mają sens i nie są bezwartościowe jak większość publikacji przeznaczonych dla młodego odbiorcy. Sięgając po Wybacz mi, Leonardzie, wiedziałam, że będę zadowolona z lektury. Tym  bardziej, że poleca ją mój ulubiony poczochraniec, Dawid Podsiadło.

Głównego bohatera powieści, Leonarda Peacocka, poznajemy w dniu jego osiemnastych urodzin. Każdy z nas na jego miejscu zapewne świętowałby od rana do wieczora, ale nie Leonard. On goli głowę na łyso, chowa do plecaka prezenty dla znajomych i... broń, z pomocą której zamierza zabić jednego z uczniów. Poza tym pragnie umrzeć.

Zastanawiacie się pewnie co go do tego skłoniło. Ja również od samego początku byłam ciekawa o co tutaj chodzi. Okazało się, że Leonard nie tylko doświadczał wielu okropności ze strony owego ucznia, ale i w ogóle miał w życiu ciężko. Pozbawiony ojcowskiego przykładu i wychowywany przez matkę, która nie była w stanie należycie się nim zająć, również miało na to wpływ. Chłopak sposępniał, ale i zaczął się przyjaźnić z ekscentrykami. W wolnych chwilach lubił śledzić innych ludzi. Niektóre aspekty jego życia wydają mi się ciekawe, mimo to Leo chronicznie cierpiał - aż w pewnym momencie doszedł do wniosku, że dłużej nie da rady.

Już sam opis zachęca do lektury, prawda? A środek, moi drodzy, jest jeszcze lepszy. Historię Leonarda Matthew Quick prezentuje w typowym dla siebie, bardzo prostym stylu, co skutkuje tym, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością, mimo że podejmowana w niej tematyka jest raczej trudna i niewesoła. Autor ani na chwilę nie zapomina o tym, że pisze o poważnych, refleksyjnych rzeczach. W gruncie rzeczy jest to dość smutna opowieść, pokazująca jak bezwzględni mogą być młodzi ludzie wobec swoich rówieśników, kiedy coś idzie nie po ich myśli. Współczułam Leonardowi, przez co czytanie o jego cierpieniach i upokorzeniu sprawiało mi niemal fizyczny ból.

Wybacz mi, Leonardzie świetnie przedstawia amerykańską rzeczywistość - mentalność młodzieży, tamtejszy system oświaty, słodko-gorzką, szkolną codzienność. Obserwowanie tego dla osób zainteresowanych tematem to czysta przyjemność. Oprócz tego w książce można poczytać o spojrzeniu amerykańskich nastolatków na przyjaźń, miłość czy rodzinę. Bardzo mi się to w dziele Matthew Quicka podoba, nawet jeśli jego zakończenie pozostawia wiele do życzenia, jako że jest dość banalne i niepodobne do tego, do czego przyzwyczaił nas autor.

Jeśli szukacie wartościowej i mądrej książki, to Wybacz mi, Leonardzie sprawdzi się doskonale. Matthew Quick potrafi świetnie pisać i  - w przeciwieństwie do Johna Greena - tworzy różnorodnych bohaterów, o których aż chce się czytać. Mam nadzieję, że nabraliście ochoty, by poznać historię Leonarda, ponieważ jest to opowieść, którą warto przeczytać. Ja się nie zawiodłam i myślę, że z Wami będzie dokładnie tak samo. Polecam!

Wybacz mi, Leonardzie, Matthew Quick, Otwarte 2014, s. 408.

16 komentarzy:

  1. Czytałam i bardzo miło wspominam. Jak dotąd jest to moja ulubiona książka tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle ludzi chwali tę książkę, więc z pewnością musi w niej coś być. Na pewno po nią sięgnę, mam już nawet e-booka, tylko na razie czasu mi nieco brakuje. Najpierw muszę jeszcze przerobić "Ostre przedmioty" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Quicka książki mam w planach, może zacznę od ,,Wybacz mi Leonardzie".

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie juz sama okładka przyciąga :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi nieźle, może się kiedyś skuszę. Zaciekawiasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam póki co, ale dużo osób mówiło żebym to zrobiła ;)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet jak nie wiedziałam o czym jest ta książka to chciałam ją przeczytać. Teraz wiem, że muszę się za nią zabrać. Mam na półce Niezbędnik obserwatorów gwiazd i wezmą się za niego po bookathonie.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i jestem po prostu zachwycona treścią jak i stylem Quicka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam książki tego autora i mam nadzieję, że po tę również uda mi się sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie, już sam opis zachęca do przeczytania tej książki. Już nie mogę się doczekać, kiedy po nią sięgnę, szczególnie że powieść wydaje się być w moim klimacie ;)

    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham! ta książka jest jedną z najzabawniejszych i najbardziej psychicznych :)
    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Baardzo chcę przeczytać tę książkę. :)

    http://halcyon-days-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach tego autora i najbardziej jestem ciekawa właśnie tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam ją na promocji w znaku i liczę,że mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tę książkę! Z pewnością będę do niej jeszcze wracać =)

    http://thebookishcity.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. W komentarzach same zachwyty na temat tej książki, więc chyba i ja muszę się przekonać czy naprawdę jest taka dobra;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!