STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

2 sierpnia 2015

"Niezauważalna" - Marcus Sedgwick


Niezauważalna Marcusa Sedgwicka przykuła mój wzrok dzięki klimatycznej okładce, dlatego kiedy nadarzyła się okazja, by przeczytać tę powieść w formie e-booka, nie wahałam się i od razu zabrałam do lektury. Liczyłam na coś oryginalnego, ale nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolona. Poniżej możecie przeczytać dlaczego.

Laureth jest córką ekscentrycznego pisarza, Jacka Peaka, i na co dzień pomaga mu w odpowiadaniu na listy od fanów. Pewnego dnia mężczyzna przestaje się z nią kontaktować, a ona odkrywa, że ojciec przebywa w Stanach Zjednoczonych, zamiast w Szwajcarii, gdzie miał pracować nad nową książką. Zmartwiona dziewczyna wyrusza na poszukiwania i zabiera ze sobą młodszego braciszka, Benjamina, któremu powierza odpowiedzialne zadanie. Chłopczyk ma być jej przewodnikiem, jako że Laureth jest niewidoma i potrzebuje pomocy.

Kwestia niepełnosprawności głównej bohaterki to dość ciekawy element fabuły Niezauważalnej. Nieczęsto się zdarza, by autorzy młodzieżówek pisali o osobach niewidomych, a tutaj jest to wyraźnie zaakcentowane i bardzo istotne dla wydarzeń, które mają miejsce. Przede wszystkim jednak dzięki temu powieść skłania do refleksji. Czytając ją, próbowałam wyobrazić sobie siebie na miejscu Laureth. I muszę przyznać, że ta perspektywa bardzo mnie przeraziła, mimo że główna bohaterka naprawdę dobrze sobie radziła.

Marcus Sedgwick podejmuje w swoim dziele tematykę zbiegów okoliczności. W powieści obsesję na ich punkcie, a także na punkcie liczby 354, ma ojciec Laureth. Przypadkowość czy jednak coś więcej? Na te pytanie próbują odpowiedzieć Laureth i Benjamin, lecz jest to dla nich trudne zadanie. Niezauważalna przyjmuje w pewnym momencie formę teorematu podobnego do tego, który występował w powieści 19 razy Katherine Johna Greena. Dużo faktów naukowych, teorii, nazwisk teoretyków - autor musiał się postarać, by tak nudny temat ubrać w słowa, które sprawiły, że czytało się to znakomicie. Na dodatek polskie wydanie nijak nie oddaje oryginalności wydania brytyjskiego, które składa się z 354 stron i zawiera rozdział napisany w systemie 3-5-4, w którym występują słowa złożone wyłącznie z trzech, pięciu i czterech liter. Coś niesamowitego!

Mimo że oba motywy są ciekawe i w normalnych okolicznościach byłyby wystarczającym powodem do sięgnięcia po Niezauważalną, sama powieść poraża nudą. Tempo akcji jest tak jednostajne i pozbawione nagłych zrywów, że nie czuje się praktycznie żadnej ekscytacji. Oryginalna główna bohaterka i teoremat o zbiegach okoliczności to za mało, by mnie zachwycić. Książkę przeczytałam, ale nie zrobiła na mnie wrażenia, a szkoda, bo naprawdę liczyłam, że to będzie coś dobrego. Tymczasem czułam się tak samo jak podczas czytania Lalki Bolesława Prusa - wykończona, znudzona i zawiedziona. Nie polecam, chyba że jesteście książkowymi masochistami!

Niezauważalna, Marcus Sedgwick, Ya! 2015, s. 352.

Za udostępnienie e-booka do recenzji dziękuję Virtualo.pl.

4 komentarze:

  1. A mi się bardzo podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio czytałam zupełnie odmienną opinie na temat tej książki, ech, ja na razie z pewnością się nią bliżej nie zainteresuje, szkoda, że nie wykorzystała potencjału...

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku byłam bardzo ciekawa tej książki, ale teraz już sama nie wiem czy po nią sięgnę. Może kiedyś ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!