STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

12 września 2015

"Ene, due, śmierć" - M.J. Arlidge


Zabij albo zostań zabity - przed takim wyborem stają ofiary psychopatycznego mordercy, jednego z bohaterów powieści Ene, due, śmierć autorstwa M.J. Arlidge'a. Jest to kolejny już thriller, który wciągnął mnie bez reszty i wywarł na mnie piorunujące wrażenie. Poniżej możecie poczytać o moich wrażeniach z lektury.

Helen Grace to twarda i niezmordowana policjantka, która ukrywa swoją mroczną przeszłość i doznane niegdyś krzywdy pod płaszczykiem nieustraszonej funkcjonariuszki. Nie ma sobie równych, dlatego to jej przypada w udziale powołanie zespołu śledczych, których zadaniem jest pojmanie psychopaty grającego w niebezpieczną grę zarówno z policją, jak i z samymi ofiarami. Helen tropi mordercę, powoli uświadamiając sobie, że ich dobór jest nieprzypadkowy i ma na celu przekazanie jej tajemniczej wiadomości związanej z jej przeszłością...

M.J. Arlidge stworzył nieprzeciętną, trzymającą w napięciu powieść, która mocno wpływa na psychikę. Lektura Ene, due, śmierć sprawia, że odbiorca zaczyna zastanawiać się nad tym jak zareagowałby w podobnej sytuacji. Gdyby ktoś zamknął go w piwnicy z drugim człowiekiem i dał możliwość wyjścia cało z opresji pod warunkiem zabicia współwięźnia, czy byłby w stanie to zrobić? Większość z nas natychmiast odpowiedziałaby, że nie, jednak autor tej książki udowadnia, że nawet najspokojniejszy i najbardziej ułożony człowiek w sytuacji bezpośrednio zagrażającej jego życiu jest w stanie zrobić absolutnie wszystko. Jest to bez wątpienia naprawdę przerażająca wizja, lecz solidnie umotywowana przez pisarza. Czytając jego powieść, czuje się, że wniknął głęboko nie tylko do umysłu mordercy, ale i ofiar. Śledząc ich losy, czytelnik sam zaczyna analizować swoją prawdopodobną reakcję.

W Ene, due, śmierć ścierają się trzy perspektywy. Z jednej strony obserwujemy zmagania Helen, która wytrwale popycha śledztwo do przodu, mimo że jest to dla niej bardzo niebezpieczne. Z drugiej strony przyglądamy się seryjnemu mordercy, który wypracował sobie niezawodny mechanizm porywania ofiar, igrając z ich najgłębiej ukrytymi instynktami. Na samym końcu mamy zaś porwanych ludzi, którzy na co dzień mogą być najmilszymi osobami na świecie, ale w sytuacji zagrażającej ich życiu zmieniają się nie do poznania. Śledzenie ich punktów widzenia jest doprawdy fascynujące, a jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę doskonały, niezwykle sugestywny język powieści, to wiemy już, że mamy do czynienia z wartościową lekturą.

Na osobny akapit zasługuje główna bohaterka książki, czyli Helen Grace. Nie jest ona jedyną funkcjonariuszką policji, która ma za sobą tragiczną przeszłość, bo wielu było stróżów prawa i detektywów z podobnym bagażem doświadczeń, jednak sam fakt, że jest kobietą, czyni ją wyjątkową. Polubiłam ją, z uwagą przypatrywałam się jej poczynaniom i do samego końca kibicowałam jej w ujęciu sprawcy całego zamieszania. Z powodzeniem mogę też Wam zdradzić, że w pewnym stopniu Helen jest ciekawszą postacią niż sam morderca!

Ene, due, śmierć to dla mnie wyjątkowy thriller, ponieważ oprócz standardowego wzbudzenia we mnie strachu i poczucia zagrożenia, zmusił mnie także do refleksji - a to się w takich przypadkach rzadko zdarza. Powiedzieć, że jestem zadowolona z lektury to za mało - powieść M.J. Arlidge'a okazała się całkowicie pozbawiona wad! Polecam ją Waszej uwadze - jeśli tylko tak jak ja lubicie takie historie, ta książka spisze się idealnie.

Ene, due, śmierć (Helen Grace #1), M.J. Arlidge, Czwarta Strona 2015, s. 440.

8 komentarzy:

  1. O kurczę, aż tak dobrze? Miałam na nią ochotę, mam ją nawet na czytniku, ale nie spodziewałam się, że to aż tak dobra pozycja. Swoją drogą, dawno nie obcowałam z żadnym psychopatycznym seryjnym mordercą, więc może niebawem po nią sięgnę. Trzeba jednak przyznać, że tytuł dobrany został nie najlepiej. "Ene, due, śmierć" brzmi raczej jak zapowiedź jakiejś słabej komedii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś chciałam przeczytać tę książkę, jednak nie spodziewałam się, że jest aż tak dobra, więc odpuściłam. Podoba mi się motyw kobiety policjantki, płeć piękna w końcu w takiej roli, to lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę na swojej liście i planuję po nią sięgnąć, jednak nigdy nie myślałam, że jest aż tak dobra. Teraz koniecznie muszę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż postanowiłam dodać ten tytuł do obserwowanych na upoluj ebooka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś natknęłam się na tę pozycję i zaciekawił mnie tytuł. Ale potem jakoś o niej zapomniałam. Dopiero Twoja recenzja uświadomiła mi, że chcę przeczytać tę książkę, lecz trochę się boję. Nie jestem pewna czy to odpowiednia pozycja dla osoby o takich słabych nerwach jak moje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Namówiłaś mnie! :) Kupił mnie aspekt psychologiczny w książce. Muszę z książką jak najszybciej się zapoznać i mam nadzieję, że będę z niej taka samo zadowolona jak Ty :)
    Pozdrawiam :) http://biegiemdoksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wisi na liście, a ja wciąż poszukuję jej w moich dwóch bibliotekach. Póki co, na półkach jej nie widać, ale wierzę, że uda mi się ją przeczytać. Zwłaszcza po takiej recenzji! Nakręciłaś mnie na nią jeszcze bardziej. ;)

    recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!