STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

16 września 2015

"Kalendarze" - Małgorzata Gutowska-Adamczyk [przedpremiera]


Myślałam, że już niczym mnie nie zaskoczy. Mówiłam tak przed premierą powieści Fortuna i namiętności, która okazała się dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Teraz sytuacja się powtórzyła. Sądziłam, że powieść Kalendarze będzie kolejną z rzędu przyjemną lekturą - i nic poza tym. Tymczasem najnowsze dzieło Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, choć niezbyt obszerne i znacznie odbiegające od zwyczajowo podejmowanej przez autorkę tematyki, przebiło wszystko inne, co dotychczas stworzyła - a to samo w sobie stanowi ewenement. Majstersztyk!

Jakie jest Wasze najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa? Potraficie odtworzyć sobie w pamięci tę sytuację, raz jeszcze poczuć emocje, które Wam wówczas towarzyszyły? Przyznaję się bez bicia, że pierwszą rzeczą, którą pamiętam na pewno, jest zerówka. Czasów sprzed tego okresu mojego życia nie pamiętam wcale i bazuję jedynie na opowieściach bliskich. Kalendarze to powieść właśnie o wspomnieniach z dzieciństwa. Nie byle jakich, bo osobistych dla samej autorki. Rzekłabym nawet, że jest to jej sfabularyzowana autobiografia i niezwykle intymna historia, która powstawała przez dwa lata z prozaicznej potrzeby zachowania w pamięci najpiękniejszych chwil z życia pisarki. W efekcie otrzymujemy niezwykle wzruszającą i bardzo mądrą lekturę.

Narracja w Kalendarzach prowadzona jest na przemian z dwóch punktów widzenia. Połowę rozdziałów stanowi historia dziewczynki, która spędza wakacje u babci na wsi, lecz na co dzień żyje w podwarszawskim miasteczku. Pozostałe prezentują historię dorosłej już autorki, która rozprawia o istocie wspomnień w momencie, gdy dwaj jej synowie opuszczają rodzinny dom. Z pozoru proste zadanie okazuje się sprawiać pisarce niemałe kłopoty - trzeba sobie wszystko przypomnieć, skonfrontować ze wspomnieniami bliskich... Niektóre wydarzenia zacierają się w pamięci, innych nie możemy przypomnieć sobie wcale... Tym samym spisanie własnej historii staje się nie lada przeprawą, ale w przypadku Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk - jakże satysfakcjonującą i udaną!

Kalendarze to książka, która ma jedną, niezwykle istotną cechę: jest niebywale mądra. Gdybym miała zaznaczać sobie zakładkami indeksującymi wszystkie wartościowe cytaty, szybko by mi ich zabrakło. I to wcale nie jest tak, że Gutowska-Adamczyk usiłuje zostać polskim Paulo Coehlo w spódnicy - jej przemyślenia są naprawdę mądre i godne zapamiętania i z pewnością nie stanowią pseudofilozoficznego bełkotu, który charakteryzuje autora Bridy. Mnie osobiście autorka skłoniła do refleksji, a także spisywania swoich myśli i uczuć w pamiętniku. Fajnie będzie za kilkanaście lat powrócić do tych zapisków i przypomnieć sobie jak się kiedyś żyło.

Przeczytałam gdzieś w sieci informację, że powieści Kalendarze się nie czyta, tylko przeżywa. Muszę przyznać, że jest w tym ziarnko prawdy. Dla mnie najnowsze dzieło autorki miało spory walor edukacyjny, ponieważ znacząco przybliżyło mi ono czasy PRL-owskie. Przede wszystkim jednak uwrażliwiło mnie na znaczenie wspomnień oraz przypomniało o tym jak ważna jest rodzina. Jeśli i Wam te wartości nie są obojętne, to książka przypadnie Wam do gustu. Jest nie tylko świetnie napisana, ale i bardzo refleksyjna. A takie cechy są zawsze w cenie. 


Kalendarze, Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Literackie 2015, s. 288.

4 komentarze:

  1. Lubię książki tej autorki, choć jeszcze sporo przede mną. "Kalendarze" mnie kuszą, ale chyba jeszcze nie nadszedł czas, bym je w pełni doceniła. Ale cieszę się, że tak pozytywnie Cię zaskoczyła!

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tę autorkę (chyba trudno nie znać :P), bo czytałam 2 tomy ,,Róży z Wolskich" oraz pierwsza część ,,Cukierni", te 2 pierwsze mnie zachwyciły :) Pewnie wypożycze równiez, ta najnowsza o ktorej mowisz ;)
    http://www.alicjadobry.pl/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przeczytać! <3
    Zakochałam się w jednej książce tej autorki. "Wystarczy, że jesteś" była cudowna.
    Przeczytam i tą!

    our-womenly-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej autorki czytałam jedynie książkę dla dzieci ,,Opowieści pana Rożka" - bardzo mądra lektura. Chętnie poznam jej dzieła dla starszych czytelników :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!