STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

24 września 2015

"Korona w mroku" - Sarah J. Maas


Recenzja poprzedniego tomu: Szklany tron

Szklany tron zapamiętałam jako interesującą książkę, której kontynuację chętnie poznam w bliżej nieokreślonej przyszłości. Musicie wiedzieć, że pisząc recenzję drugiego tomu, znam już treść trzeciego i jestem w trakcie czytania czwartego. Śmiać mi się chce, bo uważałam, że jest to dobra opowieść - i nic poza tym. Tymczasem zarówno Korona w mroku, jak i pozostałe książki z serii dobitnie udowadniają, że historia Celaeny to jeden z najlepszych, doskonale przemyślanych i napisanych, współczesnych cyklów młodzieżowych.

Zacznijmy od tego, że Celaena wygrała turniej i została Królewską Obrończynią. Zaczęła wieść dostatnie życie, zaprzyjaźniła się z Dorianem i Chaolem, mogła sobie pozwolić na odrobinę luksusu, jednak nadal była na posyłki króla, a to krnąbrnej, charakternej dziewczynie było wybitnie nie w smak. Dlatego też zaczęła knuć za plecami monarchy, stając się kobietą o podwójnej tożsamości. Kto by pomyślał, że w istocie taka jest prawda?

Korona w mroku jest jak Szklany tron pomnożony razy dwa. Więcej akcji, więcej miłości, więcej wszystkiego. A do tego powoli wyłaniająca się z mroku niezwykle smutna historia tragicznej przeszłości Celaeny. To tylko wybrane elementy powieści, które sprawiły, że stałam się jej zagorzałą fanką. Dzięki Koronie w mroku jeszcze bardziej polubiłam zabójczynię - a zważywszy na to, że mam za sobą lekturę kolejnego tomu, stwierdziłam, że powinnam - tak jak kiedyś Zgredek - wyprasować sobie ręce gorącym żelazkiem za nazwanie jej Mary Sue. Jak mogłam!? Celaena to pełna sprzeczności, zadziorna i przemądrzała dziewczyna, która potrafi porządnie skopać tyłek tym, co na to zasługują, jak i zaskoczyć czytelnika miłością do książek i rzadko spotykaną wrażliwością. Jest to zarazem krwawa zabójczyni, jak i lojalna, zatroskana kobieta, która zrobi wszystko dla swoich pobratymców i przyjaciół. Po prostu ideał, którego losy śledzi się z niezakłamanym podziwem i żarliwością!

Są zarzuty, że po wygraniu turnieju z Celaeny zrobiły się ciepłe kluchy. W pewnym sensie to prawda. Chwilowo dla Królewskiej Obrończyni przestały się liczyć niebezpieczeństwa, z którymi dawniej często miała do czynienia, bo wreszcie mogła rozsiąść się wygodnie w bibliotece i w spokoju czytać, a także oddawać się typowo babskim rozrywkom takim jak kupowanie sukien, chodzenie na bale, czy też miłostki z najprzystojniejszymi mężczyznami w zamku. Nic dziwnego, że zmiękła! Ale w międzyczasie tyle zaczęło się dziać, że oskarżanie jej o to wydaje się śmieszne. Akcja nabiera rozpędu, pojawiają się kolejne fakty na temat zniewolenia Adarlanu, powoli krystalizuje się nasza wiedza o tym, kim w rzeczywistości jest główna bohaterka... Dla mnie, osoby bezgranicznie wielbiącej postać Celaeny, jej dwoista natura to nic nadzwyczajnego, co więcej - lubię to w niej i akceptuję, zatem wszelkich zarzutów w tym temacie nie podzielam i stanowczo się im przeciwstawiam.

I teraz najciekawsza rzecz, czyli wątek miłosny. Trochę mi siebie żal, bo w pierwszej części gotowa byłam dać się pokroić za to, by Celaena była z Dorianem. Po skończeniu Korony w mroku zmieniłam zdanie i byłam święcie przekonana, że nie ma nic lepszego niż związek z Chaolem. Jakże byłam głupia! Wszem i wobec ogłaszam, że obaj panowie nie dorastają do pięt bohaterowi Dziedzictwa ognia! Ponadto, oficjalnie obwołuję się jego największą fanką i z góry uprzedzam, że wszelkie argumenty przemawiające za tym, że pomiędzy nim a zabójczynią nie ma żadnej chemii, w ogóle do mnie nie docierają! Dodatkowo, wszelkie dyskusje na temat Doriana i Chaola również przestały mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Przekonacie się o tym po lekturze trzeciego tomu. Niemniej jednak wiedzcie, że pod względem miłosnym w Koronie w mroku wiele się dzieje i zadowoleni będą ci, którzy lubią sobie o tym poczytać, by razem z bohaterem przeżywać miłosne uniesienia.

Sarah J. Maas to prawdziwy geniusz! Czytając Szklany tron, w życiu bym się nie domyśliła, że z czasem seria jej autorstwa urośnie w moich oczach do rangi wyśmienitej uczty dla wyobraźni. Korona w mroku to absolutnie wciągajaca, znakomita powieść - i jednocześnie zaledwie zalążek tego, na co stać autorkę. Każdy kolejny tom jest lepszy od poprzedniego i nie należy się dziwić, że wraz z postępem historii Celaeny pojawia się coraz więcej niekontrolowanych pisków radości, a zachwytom praktycznie nie ma końca. Nawet nie widzę sensu w tym, by Wam tę serię polecać. Wy ją po prostu musicie przeczytać! Gwarantuję, że będziecie wniebowzięci!

Korona w mroku (Szklany tron #2), Sarah J. Maas, Uroboros 2014, s. 532.

6 komentarzy:

  1. eM pisała, żebyś połączyła "Koronę w mroku" z "Dziedzictwem Ognia", bo i tak i tak wyszedł post pochwalny na temat Rowana. ;)

    I ejże! Koleżanko! eM poznała Rowana wcześniej, ZAKLEPAŁA go i już od dawna mianowała się #OfficialRowanFangirl, więc...
    eM nie podda się bez walki!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd wiesz że Rowana? :D Może chodziło o Aediona? :D
      Aedion górą <3

      Usuń
  2. A ja nadal nie sięgnęłam do tych książek... Chyba czas wreszcie to naprawić :D Dzięki za przypomnienie!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Mona Te [Blog]

    OdpowiedzUsuń
  3. Inna seria Maas bardzo mi się spodobała, dlatego niedługo mam zamiar rozpocząć swoją przygodę z serią o Celaenie :) Mam nadzieję, że będzie warto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedawno przeczytałam "Szklany tron". Był niezły, ale spodziewałam się czegoś lepszego. Teraz czytam "Koronę w mroku". Zobaczymy, czy będzie lepsza. :3
    Co do trójkąta: nienawidzę takich zabiegów, wiec uważam to za minus serii. Poza tym nie pokochałam ani Doriana, ani Chaola, wiec w sumie wszystko mi jedno, kogo wybierze główna bohaterka. Chociaż wolę Chaola, bo Dorian lubi polować i zabija niewinne szczeniaczki. :D Sama Celaena nie wzbudziła we mnie większych emocji, zaledwie sympatię. Mam nadzieję, że rozkręci się wszystko w następnych tomach...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wkrótce zapoznam się z serią, mam nadzieję, że mi przypadnie do gustu, bo po opisie już ją pokochałam. :)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!