STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

15 października 2015

"Abhorsen" - Garth Nix


Recenzje poprzednich tomów: Sabriel | Lirael

Po udanej lekturze Sabriel i Lirael, nikt nie musiał mnie namawiać do zapoznania się z ostatnim tomem trylogii autorstwa Gartha Nixa. Abhorsen, bo właśnie o tej książce mowa, stanowi doskonałe zakończenie historii Lirael i Sametha, którzy stanęli do walki ze Złem, nie mając praktycznie żadnej nadziei na wygraną. Jednocześnie jest najmocniejszym ogniwem całej serii, głównie za sprawą dynamicznego tempa akcji, które narzucił fabule autor. Poniżej możecie zapoznać się z moją opinią na temat tego dzieła.

Zasiadając do lektury Abhorsena, czytelnik nie ma właściwie czasu, by na spokojnie i bez pośpiechu wniknąć do świata Starego Królestwa, ponieważ akcja powieści rozpoczyna się bezpośrednio po wydarzeniach z końcowych stronic Lirael. Młoda Clayra dowiaduje się kilku ciekawych faktów z jej przeszłości i jednocześnie poznaje swoje przeznaczenie. Mimo że Lirael przez całe życie marzyła o tym, by otrzymać dar Widzenia, los przypisał jej rolę następczyni Abhorsena. Musi stanąć do walki z groźnym nekromantą Hedge'm, który chce wyzwolić Orannisa zwanego Niszczycielem. Do pomocy ma Sametha, który postanowił zostać Budowniczym, wyzbywszy się wreszcie wrażenia, że zawodzi matkę, a także niezawodny duet - Podłe Psisko i Moggeta. Czy bohaterowie poradzą sobie z nieustannie piętrzącymi się przed nimi kłopotami i uratują świat przed totalną zagładą?

Tak jak się spodziewałam, trzeci tom trylogii Gartha Nixa jest w zasadzie kwintesencją historii, którą chciał nam opowiedzieć. Powieść Sabriel, choć niezwykle emocjonująca, była jedynie zapowiedzią wydarzeń rozgrywających się w Starym Królestwie, Lirael stanowiła wstęp do właściwej opowieści, a Abhorsen? To już przepełniony akcją i dramatyzmem finał starcia Dobra ze Złem, którego absolutnie nie mogłam się doczekać od momentu, w którym zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo pokochałam świat wykreowany przez autora. Fabuła gna do przodu bez przystanków, a opisy są znikome w porównaniu z tym, co oferował drugi tom. Jeśli tylko ktoś lubi dużo akcji, na pewno będzie zadowolony z lektury. Tym bardziej dlatego, że Garth Nix ma doskonały styl i potrafi przyciągnąć uwagę odbiorcy. Myślę, że niejeden miłośnik fantasy będzie zaskoczony ilością jego pomysłów.

Dużą zaletą Abhorsena jest brak wątku miłosnego. Pomijając fakt, że byłby on raczej niemożliwy w przypadku Lirael i Sametha, cieszę się, że autor woli się skupić na walce dwóch sił, dopracowując fabułę z godnym podziwu pietyzmem. Brak tego typu rozpraszaczy sprawia, że powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością. Jeśli dodać do tego doskonałą kreację bohaterów, w tym dwójki spersonifikowanych zwierząt - Podłego Psiska i Moggeta, to naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Jest to po prostu doskonałe zwieńczenie równie doskonałej trylogii.

Widowiskowy popis magii Kodeksu i nekromancji, epickie przygody pełne niebezpieczeństw, odwieczny konflikt Dobra i Zła - oto, czego można spodziewać się po Abhorsenie. Poprzednie tomy serii bardzo mi się podobały, ale trzeci przeszedł moje najśmielsze oczekiwania i godnie zakończył moją przygodę z prozą Gartha Nixa. Jedno jest pewne: będzie mi brakowało tych bohaterów, a także Starego Królestwa i magii. Cieszę się, że jeszcze na chwilę powrócę do tego świata za sprawą Clariel, czyli prequela do trylogii. Wam zaś polecam wszystkie cztery książki - są naprawdę warte uwagi i każdej godziny spędzonej na ich lekturze!

Abhorsen (Stare Królestwo #3), Garth Nix, Literackie 2014, s. 424.

5 komentarzy:

  1. Nawet nie wiesz jak zazdroszczę każdemu tych książek. Przede mną jeszcze pierwszy tom :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  2. Brak wątku miłosnego? ;) Może to naprawdę fajna trylogia ;)
    http://wiktoria-zrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Abhorsen i Clariel jeszcze przede mną, ale po bardzo pozytywnych odczuciach odnośnie poprzednich dwóch tomów, na pewno niedługo po nie sięgnę. Mroczna magia w wykonaniu Nixa jest nieziemska :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała seria jest naprawdę interesująca, mam wszystkie tomy już za sobą. Najlepszą częścią według mnie była jednak pierwsza. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Dużą zaletą Abhorsena jest brak wątku miłosnego" - Tak! Mnie też się to podobało! I bardzo, bardzo polubiłam główne (tytułowe) bohaterki. :) Może dzięki temu, że to taka kameralna seria i bohaterów w ogóle nie ma zbyt wielu, autorowi udało się skupić na Sabriel i Lirael.
    A rozpoczęcie tego tomu jest nieco przerażające, gdy czyta się to po raz pierwszy, prawda? ;) Naprawdę się o nich bałam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!