STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

30 października 2015

"Człowiek o 24 twarzach" - Daniel Keyes [+ KOD ZNIŻKOWY!]


Każdy z nas marzył kiedyś o tym, by choć na krótką chwilę stać się kimś innym. Co by było, gdybyśmy nagle zmienili płeć, nabyli obcy akcent, opanowali nowe umiejętności? Fajnie, prawda? Przypadek Williama Milligana świadczy o tym, że nie do końca. Przypadłość, na którą chorował przez całe życie, uświadomiła mi, że najlepiej być po prostu sobą. Bohaterowi książki Człowiek o 24 twarzach autorstwa Daniela Keyesa nie było to dane.

William Stanley Milligan urodził się na Florydzie w 1955 roku. Pochodził z patologicznej rodziny - jego ojciec był nałogowym hazardzistą i alkoholikiem, który na oczach kilkuletniego Billy'ego popełnił samobójstwo. Potem było coraz gorzej. Nikt nie akceptował tego, że chłopczyk zamienia się czasami w małą dziewczynkę, by pobawić się lalkami ze swoją młodszą siostrzyczką. Nikogo nie obchodziło, że gdy mama krzyczała, Billy stawał się głuchym Shawnem. Mijały lata, aż któregoś dnia ojczym chłopca zaciągnął go na farmę, żeby go zgwałcić i zastraszyć. To właśnie wtedy delikatna osobowość Billy'ego rozpadła się na dwadzieścia cztery kawałki.

Nie wiem czego oczekiwałam po lekturze Człowieka o 24 twarzach Daniela Keyesa, ale na pewno nie tego, że jej treść rozerwie moje serce na milion kawałeczków i pozostawi po sobie dziwną pustkę. Nie sądziłam, że ta książka zrobi na mnie aż tak piorunujące wrażenie i sprawi, że nawet w tydzień po jej ukończeniu nadal będę rozmyślać o losach Billy'ego Milligana. Spodziewałam się niesłychanie fascynującej historii, a otrzymałam o wiele więcej.

Mimo że jest to oparta na faktach opowieść o prawdziwym człowieku, momentami czyta się ją jak najbardziej wciągającą powieść. Na początku mamy do czynienia z kryminałem, kiedy to policja ściga seryjnego gwałciciela, a następnie czytamy coś na kształt thrillera medycznego, w którym główne skrzypce odgrywa choroba psychiczna głównego bohatera. Billy Milligan jest pierwszą osobą w historiii Stanów Zjednoczonych, którą uniewinniono z uwagi na niemożność przypisania jej winy z powodu choroby umysłowej. W przypadku bohatera Człowieka o 24 twarzach chodziło o osobowość wieloraką, nazywaną inaczej rozdwojeniem jaźni. W umyśle Billy'ego żyło ponad dwadzieścia odrębnych osobowości, a jedyną osobą, która nie zdawała sobie z tego sprawy, był on sam. Gdyby nie wnikliwość adwokatow przydzielonych mu z urzędu, Milligan zostałby ukarany, mimo że sam, de facto, nie popełnił żadnego zarzucanego mu przestępstwa, ponieważ nie był tego nawet świadomy.

Co tu dużo mówić, Człowiek o 34 twarzach to książka, która przeraża i zarazem fascynuje, a na dodatek daje do myślenia. Nie sądzę, by znalazł się ktoś, kto po przeczytaniu dzieła Daniela Keyesa optowałby za ukaraniem tego człowieka. Wnikliwa lektura uświadomi każdemu, że Billy Milligan nie był oprawcą, lecz ofiarą okrutnej choroby, która może i przysporzyła mu niespodziewanej sławy, ale i dostarczyła wielu cierpień i upokorzeń. W Hollywood powstaje aktualnie film na podstawie książki, a główną rolę ma zagrać utalentowany Leonardo DiCaprio - bodaj najlepszy aktor, którego można było wybrać do odtworzenia skomplikowanej natury Milligana.

Jeśli szukacie mocnej, wartościowej i refleksyjnej lektury, to Człowiek o 24 twarzach sprawdzi się doskonale i sprawi, że długo nie będziecie mogli dojść do siebie. Uważam, że jest to książka, którą absolutnie każdy powinien przeczytać, aby w pełni pojąć jak złożonym mechanizmem jest ludzka psychika. Zdecydowanie MUST-READ!

Człowiek o 24 twarzach, Daniel Keyes, Wielka Litera 2015, s. 559.

Za udostępnienie e-booka do recenzji dziękuję Virtualo.pl.

6 komentarzy:

  1. Na mnie ta książka również zrobiła ogromne wrażenie i powiem szczerze, że często wracam do niej myślami. Historia Milligana jest tak fascynująca, że nie idzie przejść obok niej obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytam na pewno! Po tylu pozytywnych recenzjach nie może być inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wiem, że muszę przeczytać. Po prostu ubóstwiam książki traktujące o psyche, wszystkim co z nią związane, czy to snach, czy chorobach. A skoro to dobra książka, no to wpadłam i nie mam wyboru, w najbliższym czasie postaram się ją gdzieś wyłapać :)
    Zapraszam do mnie,
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaintrygowałaś mnie tą powieścią - chętnie poznałabym tę historię bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę na półce - przeczytałam w jeden dzień i pół nocy. Wciąż zadziwiają mnie opinie osób, które tej książki jeszcze nie przeczytały, a komentują przypadek W. Milligana, kiedy o nim opowiadam. Mówią, że nie wierzą w istnienie tej jednostki chorobowej, ale wierzą w opętanie. Ja nie wierzę w opętanie, a wierzę w chorobę. Mimo to ich opinie wiele mówią o samej skali rozszczepienia osobowości Billy'ego - naprawdę trudno sobie wyobrazić jego życie. Po lekturze "Człowieka o 24 twarzach" nie sposób nie poczuć pustki, o której wspomniałaś. To wstrząsająca, choć pouczająca, relacja.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    http://frombookstosociety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze 200 stron wciąga lecz później nuda...nuda...nuda

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!