STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

28 października 2015

"Oddam ci słońce" - Jandy Nelson


Mam zwyczaj sięgać po niemal wszystkie książki z oferty Moondrive, dlatego gdy wśród  ich zapowiedzi ujrzałam Oddam ci słońce autorstwa Jandy Nelson, bez namysłu zamówiłam sobie jej egzemplarz. W międzyczasie w sieci pojawiły się dziesiątki optymistycznych recenzji, które tylko wzmogły mój apetyt na tę lekturę. Kiedy w końcu po nią sięgnęłam, ogarnęło mnie bezbrzeżne zdumienie. Zaintrygowani? Moją opinię znajdziecie poniżej!

Po tylu pozytywnych opiniach spodziewałam się niezwykłej lektury i na takąż też się nastawiłam. Przygotowałam sobie stos chusteczek, pyszną herbatę i przekąski, zaplątałam się w kocyk i ochoczo zabrałam do czytania. Jakież było moje zdumienie, kiedy okazało się, że ta powieść jest zwyczajna, a momentami nawet nudna! Ot, zwykła młodzieżówka z wątkiem obyczajowym, która ani mnie nie zachwyciła, ani rozczarowała. Nijakość: poziom hard!

Jude i Noah są bliźniętami, ale różnią się od siebie jak przysłowiowe ogień i woda. On jest spokojny i opanowany, ona zwariowana i nieobliczalna. Jednocześnie są dla siebie całym światem i nie wyobrażają sobie, by cokolwiek miało ich rozdzielić. Niestety, wraz z wiekiem gromadzi się w nich niechęć i zazdrość, aż kłamstwa i nieszczęścia doprowadzają do tego, że są dla siebie jak obcy ludzie. Czy po takim czasie będą w stanie sobie przebaczyć?

Przepraszam wszystkich, którzy spodziewali się kolejnej entuzjastycznej recenzji, jakich w sieci jest na pęczki. Wierzcie mi, starałam się dostrzec w tej powieści coś niezwykłego, ale poległam. Oddam ci słońce faktycznie jest subtelnie napisaną, przyjemną historią o różnych odsłonach miłości, jednak nie ma w sobie tego czegoś, dzięki czemu oszalałabym na jej punkcie. To po prostu jedna z wielu książek młodzieżowych z przesłaniem - piękna, lecz niewystarczająco oryginalna, by poruszyć struny mojego serca. Być może jestem dziwna, ale naprawdę nie znalazłam w tym dziele niczego wyjątkowego, choć miałam dobre chęci, by docenić ją tak jak inni. Mogę Was za to zapewnić, że Oddam ci słońce jest istną kopalnią pięknych cytatów, które warto sobie zapisać i zapamiętać.

To, co mnie urzekło w tej powieści, jest historia o błędach młodości, które popełnia każdy z nas, lecz nie każdy z nas potrafi się do nich przyznać przed samym sobą, a co dopiero przed innymi. Bohaterowie Oddam ci słońce mają tę odwagę, lecz najpierw muszą do niej dojrzeć. Na swój sposób jest to bardzo mądre i fajnie, że znalazło się w książce adresowanej do młodzieży, szkoda tylko, że chwilami pompatyczny styl autorki zniechęca do refleksji. Jandy Nelson ma brzydką skłonność do pisania sugestywnych porównań, które czasami zakrawają o absurd, czy też obrazowego tworzenia rozwlekłych opisów, które męczą, zamiast zachwycać. Niewiele jej brakuje, by stać się Paulo Coehlo w spódnicy. A to, niestety, w ogóle nie można nazwać komplementem!

Oddam ci słońce autorstwa Jandy Nelson to dobra powieść - i tyle. Na Waszym miejscu nie spodziewałabym się po niej niestworzonych rzeczy. Jest to książka, którą przyjemnie się czyta, ale szybko o niej zapomina - ponieważ nie zawiera elementów, dzięki którym można byłoby ją zapamiętać na dłużej. Być może Wam to dzieło spodoba się bardziej... i w sumie bardzo na to liczę. Może wówczas wyjaśnicie mi jaki jest jego fenomen?

Oddam ci słońce, Jandy Nelson, Moondrive 2015, s. 374.


8 komentarzy:

  1. Ta powieść zbiera skrajnie różne opinie i o ile gdy była w zapowiedziach to mocno mnie kusiła to teraz chyba mi przeszło. Mam tyle książek na półce :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę pożyczyłam od koleżanki i od jakiegoś czasu leży sobie na półce, bo jakoś nie mam siły się za nią zabierać. Obawiam się, że też odbiorę jak jako zwyczajną i nudną.

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę, a to mnie zaskoczyłaś. Czytając wcześniejsze recenzję myślałam, że powieść jest genialna i bez żadnych minusów. A tu proszę..
    Ale chyba jednak dam szansę powieści..

    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam na nią swego czasu olbrzymią ochotę, ale kilka negatywnych opinii skutecznie mnie zniechęciło. Raczej nie będę czytać, więc fenomenu Ci nie wyjaśnię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od początku nastawiałam się na rewelację i jakoś nie mogłam jej dostrzec, jednak później czytałam z wypiekami na twarzy i całość oceniam jako doskonałą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pewnym czasie błędy młodości wspomina się z łezką w oku i często... zupełnie się ich nie żałuje. Kiedy ma się -naście lat, warto popełniać błędy (oby tylko nie te zaważające na życiu), bo to na nich człowiek się czegoś uczy. Szkoda, że "Oddam ci słońce" nie porywa tak, jakby można było tego oczekiwać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również przeczytałam, dosłownie kilka dni temu i dopiero co opublikowałam recenzję, poniżej będzie link. Jednak moja opnia jest hmm... nieco inna. Zauważyłam w niej elementy, których niedosyt we współczesnej literaturze (zwłaszcza YA) każe wytrawnym czytelnikom umierać z pragnienia. Naprawdę płytkość niektórych młodzieżówek aż boli, ale to nie jest "NIEKTÓRA MŁODZIEŻÓWKA". "Oddam ci słońce" to pozycja, według mnie, genialna na miarę współczesnych pisarzy YA.
    A co do Coelho, nie widzę chyba żadnego podobieństwa, ponieważ, o ile się orientuję po kilku jego książkach, on ma tendencję do okrajania wydarzeń z jakichkolwiek dopisków, dookrleśleń, hiperbol i tym podobnych. Jedyna wspólna cecha to, jak wspomniałaś, niewyczerpana ilość sentencji.

    moja recenzja: http://ksiegoteka.blogspot.com/2015/10/37-oddam-ci-sonce.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Woah, ciekawe spojrzenie, muszę przyznać. Ja osobiście byłam oczarowana tą historią. Urzekła mnie swoją zwyczajnością, a przede wszystkim kreacją bohaterów. I tym ukrytym przekazem, który w swojej recenzji właściwie podeptałaś. ;p Spoko, każdy ma własne zdanie. ;)
    Ogólnie czytam już którąś z kolei Twoją recenzję i muszę przyznać, że piszesz ciekawe, na temat i w taki sposób, że aż biegnę czytać dalej, a bloga dodaję do obserwowanych. ;)
    Pozdrawiam,
    Koneko

    recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!