STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

5 listopada 2015

"Imperium ognia" - Sabaa Tahir [premiera]


Sabaa Tahir zdobyła szturmem serca większości zagranicznych blogerów i vlogerów, a teraz przybyła, aby zrobić to samo z nami. Imperium ognia to trzymająca w napięciu powieść, którą dosłownie pochłonęłam, wciągając się całkowicie w historię dwójki głównych bohaterów. Gdyby nie kiepska okładka i występowanie obok siebie tytułu w oryginale i polskim przykładzie, zapewne okrzyknęłabym tę książkę ideałem, bo naprawdę ma w sobie to coś, czego oczekuję po dobrej literaturze młodzieżowej. Poniżej przeczytacie moją opinię na jej temat.

Laia jest Scholarką, pozbawioną wszelkich praw i przywilejów nastolatka, która mieszka wraz z bratem u swoich dziadków, ponieważ ich rodzice - rebelianci - od dawna nie żyją. Dziewczyna z dnia na dzień wikła się w sprawy związane z ruchem oporu, a wszystko przez jej brata, którego posądzono o konszachty z wrogami Imperium. Gdy dziadkowie Lai giną, a Darin trafia do więzienia na tortury, Scholarka nie ma wyjścia i musi prosić rebeliantów o pomoc. Ci, bardzo niechętnie, godzą się wyciągnąć chłopaka z więzienia, ale pod warunkiem, że Laia zacznie dla nich szpiegować Komendantkę Czarnego Klifu - niezwykle niebezpieczną i wyjątkowo brutalną kobietę, szkolącą morderców zwanych Maskami. Jednym z takich asasynów jest Elias, którego największym pragnieniem jest jednak uwolnienie się spod jarzma Imperium. Ścieżki Lai i Eliasa w pewnym momencie zaczynają się krzyżować, co będzie miało wpływ nie tylko na nich samych, ale i na mroczny i brutalny świat, w którym oboje żyją.
Życie składa się z wielu momentów, które nic nie znaczą. A potem któregoś dnia nadchodzi chwila, która wpływa na wszystkie dalsze wydarzenia. - Sabaa Tahir, Imperium ognia
Moje wymagania wobec Imperium ognia były wysokie za sprawą mnóstwa pozytywnych opinii płynących do nas zza Oceanu. Z przyjemnością mogę potwierdzić, że w słowach tych było wiele prawdy: Sabaa Tahir rzeczywiście wykonała kawał dobrej roboty, tworząc świetną, trzymającą w napięciu historię o znaczeniu honoru i wolności oraz sile siostrzanej miłości i poświęcenia. Doskonale przedstawiony, mroczny świat wzorowany na antycznym Rzymie, genialnie ukazany Czarny Klif z wszystkimi jego okropieństwami, które czynią z niego Piekło na Ziemi, czy wreszcie wyśmienicie wykreowani bohaterowie, zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowi - to wszystko składa się na duży sukces Imperium ognia w moich oczach. Lektura tej powieści dostarczyła mi wielu emocji i zapewniła doskonale spędzony czas, skutecznie odpędzając jesienną chandrę, z którą wielu z nas boryka się już od dawna.

Imperium ognia przypomina kilka innych młodzieżówek, które są dostępne na naszym rynku wydawniczym, lecz mimo wszystko zachwyca mrocznym klimatem i poważną tematyką, której daleko do bezrefleksyjnych książek, niewiele wnoszących do naszego życia. W swoim dziele Sabaa Tahir porusza problem niewolnictwa, pokazując jego okrutne oblicze, a także podkreśla znaczenie honoru i wolności - dwóch wartości, które każdy z nas powinien posiadać. Całość przyprawia odrobiną czarnej magii, wprowadzając do fabuły potwory z najgorszych koszmarów, dotąd stanowiące legendy. Laia i Elias okazują się też być pionkami w grze, w której stawką jest dobro wszystkich obywateli. Pierwszy tom niewiele wyjaśnia, zatem po kolejnych częściach tej serii spodziewam się dużo dobrego.

Cieszę się, że miałam możliwość zapoznać się z tak ciekawą i wciągającą powieścią. Imperium ognia to świetna lektura, której nie należy oceniać po nietrafionej okładce czy wpadce z dwoma tytułami. Zdecydowanie warto dać tej książce szansę, ponieważ jest całkiem nieźle napisana i można w niej znaleźć świetnych bohaterów, a także świat, którego może i nie chciałoby się zobaczyć na własne oczy, lecz który fascynuje i skłania do refleksji. Zatem, jeśli szukacie nieprzeciętnej powieści młodzieżowej, postawcie na Imperium ognia - warto!

Imperium ognia (Imperium ognia #1), Sabaa Tahir, Akurat 2015, s. 416.

6 komentarzy:

  1. Niedługo zabieram się za tę pozycję i mam nadzieję, że również przypadnie mi do gustu ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuję zabrać się za nią w przyszłym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Różne opinie zbiera ta książka. Troszkę się boję, ponieważ czeka już na półce :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba kazda recenzja, ktora czytam totalnie zachwala Imperium ognia i to co autorka w nim wykonala. Przez to mam ogromne wymagania do tej ksiazki i mam nadzieje, ze gdy juz wreszcie ja przeczytam nie zawiode sie :)
    Ale uwazam, ze okladka nie jest wcale taka zla :))
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Imperium ognia zalało blogosferę i bardzo mnie ciekawi, czy faktycznie powieść jest warta tego zamieszania. Natykam się na różne recenzje, co skutecznie podgrzewa ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Imperium ognia" chodzi za mną już od jakiegoś czasu :) Chyba czas się w końcu za nie zabrać, bo jak wnioskuję po Twojej recenzji, szykuje się niezła lektura :D

    Pozdrawiam :)
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!