STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

19 stycznia 2016

"Świat bez książąt" - Soman Chainani


Recenzja poprzedniego tomu: Akademia Dobra i Zła

Soman Chainani, dzięki swojej bezgranicznej miłości do baśni, oczarował mnie powieścią Akademia Dobra i Zła. Z miejsca zakochałam się w jego bajkowej, choć chwilami mrocznej wizji szkoły dla książąt, księżniczek, wiedźm i czarowników. Przypominała mi ona Hogwart za czasów, gdy Harry, Ron i Hermiona uczyli się swoich pierwszych zaklęć. Po ukończeniu powieści i nieustających zachwytach wiedziałam, że koniecznie muszę przeczytać kolejny tom, czyli właśnie Świat bez książąt. Poniżej dzielę się z Wami swoimi wrażeniami z jego lektury.

Sofia i Agata opuściły Akademię Dobra i Zła, by z dala od magii i dawnych koleżanek przeżywać własne Długo i Szczęśliwie. Ale wystarczyło jedno nieopatrzne życzenie jednej z nich, by magiczny koszmar na nowo powrócił, i to w o wiele gorszej postaci niż przedtem. Ośmieszeni przez Agatę chłopcy stali się wrogami dziewczynek, przez co wielka wojna wisiała na włosku, a dwie przyjaciółki trafiły w sam jej środek. Czy wyjdą z niej cało?

Jeśli miałabym porównać obie książki Somana Chainaniego, uznałabym, że pierwszy tom był nieco spokojniejszy i zdecydowanie bardziej wyważony od drugiego. W Świecie bez książąt nie ma już typowych dla Akademii Dobra i Zła opisów poszczególnych lekcji, które spowalniały tempo akcji, jest za to dynamizm, który popycha fabułę do przodu i czyni ją dużo bardziej ekscytującą. Dzięki temu lektura w ogóle nie nuży i robi lepsze wrażenie, chociaż przyznam, że mnie fascynowałyby nawet i te opisy, które wielu z Was uznało za nudne, podczas gdy mi wydawały się niesamowicie ciekawe. Rozumiem jednak, że tym razem autor postanowił dać z fabułą czadu i zafundować czytelnikom istny rollercoaster. Uważam, że serii wyszło to zdecydowanie na plus!

Po lekturze Świata bez książąt jestem pod wrażeniem tego, jak Soman Chainani przekształcił zwykłe i w sumie oklepane już baśnie w coś tak niesamowitego. Jego odświeżona wizja znanych nam z dzieciństwa historii budzi we mnie dziecko, i to takie naprawdę zadowolone, bo nie dość, że całość jest ciekawie przedstawiona, to na dodatek wywołuje we mnie szereg miłych wspomień, a to bardzo sobie cenię. Ponadto na każdej stronie powieści widać, że autor uwielbia to, o czym pisze, a taka miłość do tematu jest dziś na wagę złota. Warto też dodać, że nie są to jedynie odgrzewane kotlety, a własna, autorska wersja wydarzeń, wzbogacona o parę genialnych rozwiązań fabularnych, dzięki którym wielokrotnie głośno wyrażałam swój zachwyt, pozostając pod ogromnym wrażeniem talentu i zaangażowania Chainaniego. Takie książki lubię i chcę Wam z całego serca polecać!

Sięgając po powieści Akademia Dobra i Zła oraz Świat bez książąt, musicie liczyć się z tym, że jest to literatura dedykowana młodemu czytelnikowi. Zapewne będziecie czasem narzekać na infantylność i dziecinne zachowanie niektórych bohaterów, ale jednocześnie mogę się założyć, że będziecie pod wrażeniem dojrzałości Agaty i Sofii, jak i samej historii. Pamiętajcie też, że w książkach Chainaniego zawsze kryje się jakieś przesłanie, a to sprawia, że nie ma znaczenia do kogo adresowany jest tekst, bo każdy znajdzie w nim coś dla siebie.

Świat bez książąt to godna kontynuacja i kolejna świetna przygoda pełna magii i tajemnic. Bez wątpienia warto się z nią zapoznać, zwłaszcza jeśli podobał Wam się pierwszy tom. Soman Chainani sprostał moim oczekiwaniom i nie pozwolił, by jego proza straciła na jakości. Jestem niesłychanie zadowolona z lektury tej powieści i nie mogę się doczekać ostatniego tomu, czyli Długo i Szczęśliwie. Bardzo się cieszę, że już wkrótce po niego sięgnę!

Świat bez książąt (Akademia Dobra i Zła #2), Soman Chainani, Jaguar 2015, s. 438.

4 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc to pierwszy raz słyszę o tej serii :) Muszę nadrobić swoje zaległości jak najszybciej.
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że za dużo magii. Ale co nieco słyszałam już o pierwszej części. Bardziej jest to dla mojego brata skierowane niż do mnie, ale kto wie, może kiedyś się spotkam z tą serią. ;)


    Pozdrawiam serdecznie,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede mną, ale pierwsza część była naprawdę ciekawa, jestem dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie czekam na tą właśnie część i nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!