STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

17 stycznia 2016

"Żniwa zła" - Robert Galbraith [premiera]


Recenzje poprzednich tomów: Wołanie kukułki | Jedwabnik

Nareszcie jest! Długo i niecierpliwie wyczekiwana przeze mnie powieść Żniwa zła autorstwa Roberta Galbraitha, swoistego alter ego J.K. Rowling, tym razem skupia się na seryjnym mordercy kobiet, który wyraźnie nienawidzi Cormorana Strike'a i chce doprowadzić do jego upadku. Normalny człowiek wzdrygnąłby się na myśl o oprawcy, ale nie ja. Ja jedynie zatarłam rączki i nader ochoczo zabrałam się do lektury, którą skończyłam w półtora dnia. Powiem Wam jedno: jest absolutnie genialna, wręcz niedorzecznie dobra. ZNOWU.

Do tej pory śledztwa prowadzone przez Strike'a nie miały z nim nic wspólnego. Zmieniło się to wraz z tajemniczą przesyłką adresowaną do Robin, w której odkryli odciętą nogę. Czyżby ktoś chciał zakpić sobie z detektywa, który nieoczekiwanie zyskał w Londynie niemałą sławę? Żeby tylko. Do makabrycznej paczki dołączony był bowiem tekst, który jednoznacznie nawiązuje do przeszłości Cormorana. Tym samym sprawa staje się dla niego osobista. Nie dość, że morderca dużo o nim wie i bawi się z nim w kotka i myszkę, to na dodatek zagraża Robin...

Nie sądziłam, że JKR mogłaby napisać coś lepszego od Jedwabnika, którym zachwycałam się przed rokiem, ale... dokonała tego. Żniwa zła to absolutnie genialnie napisana historia, i to nie tylko kryminalna, bowiem w dużym stopniu fabuła skupia się też na przeszłości Cormorana i Robin. Rzekłabym, że dużo bardziej niż miało to miejsce w poprzednich tomach. Poznajemy sporo faktów z życia skrytego detektywa, który za żołnierskich czasów trochę namieszał, mamy też okazję odkryć mroczną tajemnicę jego asystentki, która rzuca światło na jej dotychczasowe zachowanie i umiejętności. Wszystko to przeplata się z intrygą kryminalną, jak zwykle doskonale zarysowaną, a także wciągającą i niezwykle mroczną. Żniwa zła to książka z gatunku tych, których nie chce się kończyć.

Jeśli chodzi o zbrodnie i poszukiwanie winnego, autorka jak zwykle mnie zaskoczyła. Kilkukrotnie wydawało mi się, że już, już wiem kto jest mordercą, a jednak finał pokazał mi jak bardzo się myliłam. Rozwiązanie zagadki również powaliło mnie na kolana. Może i rozstrzygnięcie nastąpiło zbyt szybko, ale mimo wszystko totalnie mnie zachwyciło - z jednej strony stanowi dowód na geniusz JKR, z drugiej pokazuje, że pisarka jest wprost stworzona do opisywania tego typu historii. Swoją drogą, skąd ona bierze tak świetne pomysły na fabułę i zbrodnie?

Po raz kolejny zachwyciłam się również kreacją Cormorana Strike'a. Trochę wstyd się przyznawać, ale za każdym razem wyobrażam go sobie jako Alastora Moody'ego z Harry'ego Pottera. Nic na to nie poradzę: autorka opisuje go jako zwalistego, ciężko chodzącego, włochatego mężczyznę, a to zupełnie mi pasuje do wyżej wymienionego aurora. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że w Strike'u musi tkwić coś więcej, skoro kobiety za nim szaleją. Nawet Robin widzi w nim coś, czego ja sama nie dostrzegam. Wydaje mi się, że Rowling namiesza trochę między tą dwójką i aż się nie mogę doczekać co z tego wyniknie! Niemniej jednak Corm nadal mnie fascynuje i z książki na książkę lubię go coraz bardziej: za jego wyrazistość i prawdziwość, a także brak przerysowania.

Na sam koniec muszę podkreślić, że wciąż nie mogę się nadziwić, że J.K. Rowling tak doskonale opisuje mroczne strony Londynu. Spore grono pisarzy wręcz idealizuje to miasto, tymczasem w serii o Cormoranie Strike'u aż się roi od opisów zatęchłych dzielnic i podejrzanych zaułków. Realizm ukazany przez autorkę sprawia, że w trakcie wycieczki do Londynu pragnę zrealizować dwie ścieżki turystyczne: jedną śladami Harry'ego Pottera, a drugą - Strike'a. Polecam Wam uważnie czytać kryminały JKR, bo można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o tym jak wygląda Londyn! Ja nadal jestem zachwycona tą kreacją, mimo że to już trzeci jej kryminał, który czytam.

Żniwa zła to piekielnie dobra powieść, kolejna z serii, która zrobiła na mnie dobre wrażenie. Jest tak wciągająca, że trudno się od niej oderwać, a do tego tak wnikliwa i drobiazgowa, że dosłownie każdy będzie w stanie zobaczyć akcję oczami wyobraźni. Gorąco ją Wam polecam, nie będziecie żałować czasu poświęconego na jej lekturę! 

Żniwa zła (Cormoran Strike #3), Robert Galbraith, Publicat 2015, s. 480.

15 komentarzy:

  1. Rok temu zabrałam się za Jedwabnik, ale jakoś nie potrafiłam dostrzec tego czegoś, czym wszyscy się zachwycają w kryminałach Rowling. Od dawna już planuję wrócić do tej książki i mam nadzieję, że jeśli w końcu to zrobię, mnie również zachwyci :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie byłam przekonana do tej serii, ale mnie przekonałaś

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno przeczytam ją w najbliższych miesiącach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam jeszcze u siebie ani jednego tomu tej serii, ale koniecznie muszę zdobyć "Wołanie kukułki". Skoro tak polecasz, to nie ma co zwlekać z lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę jeszcze "Jedwabniki" nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz częsciej kusi mnie ta książka nie tylko na blogach, ale i w księgarniach, jakoś będę musiała ją przeczytać. Nie wiem jak to zrobię, ale coś muszę. ;)

    Pozdrawiam ciepło,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna seria, tez kończę już czytać Żniwa.. i trzeba przyznać, że cała seria jest dość niepozorna.. nie ma zawrotnego tempa, ale za to wciąga...

    OdpowiedzUsuń
  8. Też już zamówiłam sobie ostatni tom, który odbieram jutro. Nie mogę sie doczekać ;)
    Pozdrawiam, kate-with-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno się skusze ;)
    Pozdrawiam :D http://felicja-bookaholic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem świeżo po lekturze najnowszej powieści i no cóż...faktycznie jest doskonała! Ktoś wcześniej napisał że te książki R.G są niepozorne, tak jest ale to co je wyróżnia spośród innych to dwójka głównych bohaterów między którymi od pierwszej do ostatniej strony czujemy niewiarygodną chemię i napięcie. Uchwycenie tej relacji bez spadków temperatury między Cormoranen i Robin i to przez 3 tomy powieści to prawdziwe mistrzostwo świata! Harry nic ci nie ujmując,to bardziej moja bajka - gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam wcześniejszych części, ale teraz po lekturze "Żniw zła" muszę to nadrobić. Na książkę trafiłam przypadkiem przeglądając blog Czytam wszędzie i ich dział recenzje: http://www.czytamwszedzie.pl/zniwa-zla-robert-gabraith/?utm_source=mybooks&utm_medium=click&utm_campaign=czytam%20blog Nie żałuję nawet minuty spędzonej z tą książką i serdecznie polecam wszystkim. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy książkę: "Żniwa zła" mogę więc przeczytać pomimo tego iż w moje ręce nie dostały się jeszcze dwa poprzednie tomy?

      Usuń
    2. Odradzałabym czytanie książki bez znajomości poprzednich tytułów. Jest w tej serii pewna (niewielka, ale jest) chronologia, której warto się trzymać.

      Usuń
  12. Przeczytałam całą serię przez ostatni tydzień :( Nie wiem co mam ze sobą zrobić, teraz wszystko za co się biore jest słabe i nudne... Może zrobię jak z Harrym- audiobook i słuchanie w kółko...? Ciężko się rozstać z tą książką i ciężko "opuścić" jej klimat.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka najgorsza z całej trójki, ciężko się czyta , temat rozciąga się w nieskończoność,nic nowego nie wnosi o bohaterach, nierealne sytuacje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!