STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

5 lutego 2016

"Ender" - Lissa Price


Recenzja poprzedniego tomu: Starter

Starter Lissy Price, czyli tom otwierający jej intrygującą duologię, zrobił na mnie dobre wrażenie. Spodobała mi się mroczna wizja świata, w którym nie ma dorosłych, doceniłam świetną kreację głównej bohaterki. Gdy wyszło na jaw, że w księgarniach pojawi się kontynuacja tej historii, czyli Ender, naprawdę się ucieszyłam, ale czy i ta lektura przypadła mi do gustu? Poniżej znajdziecie recenzję, w której dzielę się z Wami swoimi wrażeniami.

Po zburzeniu siedziby Prime Destinations Callie miała nadzieję, że pomiędzy Starterami i Enderami zapanuje w końcu pokój. Pragnęła spokoju dla siebie, Tylera i Michaela, z którymi miała zamieszkać w domu podarowanym jej przez Helenę. Niestety, Stary Człowiek nie miał zamiaru jej odpuścić i wciągnął nastolatkę w niebezpieczną intrygę. Czy Callie poradzi sobie z rozwikłaniem wszystkich zagadek i jaką rolę spełni w tym tajemniczy Hayden? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań szukajcie na kartach najnowszej powieści Lissy Price.

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy po skończonej lekturze Endera, to tempo akcji, która rozwija się o wiele wolniej niż to miało miejsce w Starterze. Fabuła jest tak jakby bardziej wyważona, ale jednocześnie stała się przez to nieco nużąca, co nie do końca pasowało mi do obrazu autorki, jaki sobie stworzyłam. Wydarzenia przedstawione na kartach powieści były ciekawe, jednak forma, w jakiej zostały przedstawione, nie spełniła moich oczekiwań. Nie spodziewałam się, że przy książce Lissy Price będę w stanie się nudzić. A tu proszę, niespodzianka! Szczęście w nieszczęściu, że w treści roi się od tajemnic i zagadek, które zbudowały u mnie napięcie, inaczej byłabym po prostu rozczarowana, że tak dobra książka, jaką bez wątpienia jest Starter, ma tak nudną kontynuację.

Ogromnym plusem powieści jest to, że bohaterowie wydają się być dojrzalsi niż na początku. Lissa Price zadbała o to, by byli dobrze wykreowani, dzięki czemu są wyraziści i budzą sympatię. Nawet intryga ukuta wokół postaci Starego Człowieka spodobała mi się na tyle, że w końcu zaczęłam patrzeć na niego jak na kogoś interesującego, a musicie wiedzieć, że wcześniej trochę się z niego naigrywałam, bo wydawał mi się żenujący. Jednak najbardziej przypadła mi do gustu kreacja Callie, która silna i zarazem krucha, a więc na wskroś ludzka i wiarygodna.

Na sam koniec wspomnę o finale historii. Muszę przyznać, że mocno mnie zaskoczył i - co więcej - wygląda to tak, jakby autorka zostawiła sobie furtkę do napisania kolejnego tomu. Szczerze mówiąc, gdyby faktycznie tak się stało, nie byłabym zła i ucieszyłabym się na wieść o tym, że dowiem się co było dalej. Jeśli jednak Lissa Price zdecydowała się na ten zabieg, by dać czytelnikom możliwość dopowiedzenia sobie dalszego ciągu opowieści, to muszę przyznać, że również czuję się usatysfakcjonowana. Oba rozwiązania byłyby dla Endera korzystne.

Podsumowując, Ender to spokojna i całkiem dobrze napisana kontynuacja świetnego Startera. Być może lektura nie była tak samo porywająca, lecz mimo wszystko sprawiła mi przyjemność i jestem pewna, że jeszcze niejeden raz powrócę do świata, w którym poznałam Callie. Osobom, które czytały pierwszy tom, polecam przeczytanie drugiego - warto! A jeśli nie mieliście jeszcze do czynienia z twórczością Lissy Price, to koniecznie zaopatrzcie się w jej książki - dobrze by było, byście i Wy przekonali się na własnej skórze, o co właściwie tyle szumu!

Ender (Starter #2), Lissa Price, Albatros 2015, s. 400.

5 komentarzy:

  1. Starter podobał mi się, a Endera bardzo chciałabym przeczytać :)
    Pozdrawiam, maleficent.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja należę do tej grupy, która jeszcze nie czytała "Startera". Coraz bardziej jednak mam ochotę na te książki, chyba dam im szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedyne co mnie zachęca to okładka, która jest w rzeczywistości cudowna. Tematyka nie w moim typie.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię twojego bloga może sięgnę po tą książkę ale mój stolik jest pełen książek więc może w przyszłym życiu.
    Soczewka w książce

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest to! Gratuluję świetnej recenzji. Książka naprawdę mnie ciekawi. Dziękuję za fajną lekturę, jakim był dla mnie ten post ;)

    KLIKNIJ SŁOŃCE

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!