STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

2 kwietnia 2016

"Serce ze szkła" - Kathrin Lange


Mimo że za sprawą Kingi z Zapisanych Marginesów wiedziałam, że z powieścią Serce ze szkła warto się zapoznać, lektura tej książki jakoś mnie omijała. Całe szczęście, że na rynku pojawił się niedawno drugi tom serii autorstwa Kathrin Lange, ponieważ dzięki temu miałam okazję przeczytać pierwszą jej część. Ludzie, zakochałam się!

Juli Wagner planowała Sylwestra w gronie najbliższych przyjaciół, lecz w ostatniej chwili została zmuszona przez swojego ojca - znanego pisarza - do porzucenia udanej zabawy na rzecz wyjazdu na wyspę Martha's Vineyard. Miała tam dotrzymać towarzystwa Davidowi Bellowi, pogrążonemu w depresji synowi wydawcy książek jej ojca. Początkowo zadanie niezbyt jej się podobało, ale z czasem zaczęła zakochiwać się w tym gburowatym chłopaku, który dopiero co stracił swoją narzeczoną. Jednocześnie na wyspie zaczęły dziać się dziwne rzeczy: szepty, sny, wypadki. Wszystko wskazywało na to, że w Sorrow działała złowroga siła. Czy w posiadłości pojawił się duch?

Serce ze szkła Kathrin Lange to powieść, do napisania której zainspirowała autorkę Rebeka Daphne du Maurier. Cóż, jeśli dzięki inspiracji tą nieznaną mi do tej pory książką powstała tak fajna historia, to nie pozostaje mi nic innego jak przeczytać także i ją, tym bardziej, że to klasyka! Jeśli chodzi o dzieło Lange, to z jednej strony jest to typowy romans młodzieżowy, a z drugiej wciągający thriller, któremu nie potrafię nic zarzucić. Szczerze mówiąc, jestem totalnie zaskoczona, że do tego stopnia nieoryginalny pomysł na fabułę przerodził się w tak fascynującą historię. Nie spodziwałam się, że książka ta zrobi na mnie aż tak duże wrażenie, a jednak z powodzeniem mogę postawić ją na półce ze swoimi ulubionymi lekturami. Takie niespodzianki lubię i mam nadzieję, że Wy też!

Lektura Serca ze szkła dostarczyła mi dreszczyku emocji, którego tak bardzo oczekuję po fajnych i wartych uwagi książkach. Tradycyjnie, w miarę rozwoju fabuły i relacji głównych bohaterów, coraz bardziej angażowałam się w ich historię miłosną. Kibicowałam im z całego serca, ponieważ widziałam, że jest to trudna, wymagająca dużych poświęceń miłość, naprawdę piękna i trwała. Nic nie poradzę - lubię skomplikowane związki. Jakby tego było mi mało, wciągnęłam się też w tę sensacyjną stronę fabuły, razem z Juliane próbując rozwikłać zagadkę dziwnych wydarzeń, w których brała udział z Davidem. Mimo że ostatecznie powieść okazała się totalnie niefantastyczna, a rozwiązanie tajemnicy ducha okazało się banalne, to jednak jestem zadowolona z lektury. Była na tyle ciekawa, że z przyjemnością sięgnęłam po kontynuację i powiem Wam, że jej finał to dopiero jazda bez trzymanki!

Główni bohaterowie powieści, Juliane i David, to sympatyczni młodzi ludzie, których łatwo sobie wyobraziłam. Mimo że młody Bell od samego początku zachowywał się jak gbur, ja gdzieś po tą warstwą bólu i poczucia winy widziałam wrażliwego chłopaka, który rozpaczliwie pragnie miłości i akceptacji. Z kolei Juli okazała się mądrą, uczuciową dziewczyną, z którą chętnie bym się zaprzyjaźniła. Cieszę się więc przeogromnie, że Kathrin Lange wykreowała bohaterów z krwi i kości, z którymi można się utożsamić i którzy nie działają mi na nerwy.

Serce ze szkła Kathrin Lange to zaskakująco dobra powieść, którą bez wahania mogę Wam polecić. W jej wnętrzu kryje się naprawdę wciagająca fabuła, od której ciężko się oderwać, mimo że w dużej mierze jest to po prostu kolejne romansidło dla młodzieży. Przyznacie jednak, że jeśli książkę czyta się z wypiekami na twarzy, to coś w niej musi być, prawda? A tak właśnie było, gdy czytałam Serce ze szkła. Polecam Wam tę powieść z całego serca!

Serce ze szkła (Serce ze szkła #1), Kathrin Lange, Muza 2015, s. 448.

9 komentarzy:

  1. Czytam właśnie drugi tom. Właściwie dopiero co zaczęłam, ale wydaje mi się, że styl pisania jest jakby gorszy. Ciężko mi się wkręcić, strasznie naiwny jest ten początek. Oby to się zmieniło :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo że koniec końców książka okazała się dla mnie trochę przewidywalna to i tak byłam nią naprawdę zachwycona!! Ta historia jest świetna i już czekam, gdy w moje ręce trafi serce w kawałkach :))
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy tom wspominam naprawdę dobrze, drugi jednak przyniósł mi spore rozczarowanie. Raczej sięgnę również po trzeci, jednak już się tego obawiam :)
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej bym nie sięgnęła po tę powieść, ale po Twojej entuzjastycznej recenzji, kto wie? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli tylko będę mieć okazję, sięgnę z chęcią. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy najbliższej okazji chętnie ją przeczytam, bo Twoja recenzja mnie do tego zachęciła.
    Pozdrawiam! :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze, co mi się skojarzyło z Wagnerem, to Richard Wagner, jedne z pianistów, których mogłabym słuchać na okrągło, a jeśli nie, to na pewno bardzo długo. Sądzę, że jedno i drugie nie ma ze sobą żadnego związku, ale mimo wsyztsko książka wydaje się być w porządku.
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się również książka bardzo podobała. A już myślałam, że tylko ja miałam dreszczyk emocji! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam obydwie książki i jestem zachwycona. Osobiście bardzo podoba mi się sposób pisania autorki. Nie mogę się doczekać trzeciego tomu :) :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!