STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

18 lipca 2016

"Jak powietrze" - Agata Czykierda-Grabowska [przedpremiera] [+ KONKURS!]


Książka Jak powietrze Agaty Czykierdy-Grabowskiej reklamowana jest jako pierwsza polska powieść new adult. Nie wiem i nie wnikam, czy faktycznie tak jest, ale co do jednego nie mam wątpliwości: jej autorka to żywy dowód na to, że jest jeszcze jakaś nadzieja dla naszej rodzimej literatury, za którą zazwyczaj zbytnio nie przepadam.

Oliwia i Dominik - młodzi, niezbyt wyróżniający się z tłumu ludzie. Oboje mają za sobą traumatyczne przeżycia. Oboje mają powód, by nie wikłać się w ten romans, jednak los przygotował dla nich coś zgoła odmiennego. Czy zakochani przezwyciężą wszystkie trudności i stworzą udany związek bez kłamstw i niedopowiedzeń?

Jak powietrze to nieskomplikowana powieść napisana na podobnym schemacie, na który przed Agatą Czykierdą-Grabowską zdecydowało się wielu pisarzy, tworzących w nurcie new adult. Banał, chciałoby się napisać. Bzdura! Książka ta to jedna z niewielu propozycji na polskim rynku wydawniczym, którą to przeczytałam z wypiekami na twarzy, od deski do deski, niemal skamląc o więcej. Jest doskonała. Dokładnie taka, jakiej oczekiwałam. Przede wszystkim napisana jest naprawdę prostym językiem. Autorka nie sili się na poetyckość. Jest naturalna w tym, co robi, dzięki czemu powieść wydaje się cholernie realistyczna i wiarygodna. Agata Czykierda-Grabowska nie wydziwia przy tym z przeszłością bohaterów. Oliwia i Dominik nie mieli lekkiego życia, spotkało ich wiele złego i z początku może to nam się wydać niewiarygodne, ale z czasem zaczyna się akceptować fakt, że coś takiego mogło spotkać każdego z nas. Właśnie dlatego powieść Jak powietrze wydaje mi się taka życiowa. 


KSIĄŻKĘ Z 35% RABATEM KUPICIE TUTAJ:

Na osobny akapit bez wątpienia zasługują główni bohaterowie, Dominik i Oliwia. Zacznę może od tej drugiej, bo bardziej mnie zaskoczyła. Przyznacie, że patrząc na jej imię, pierwsze, co przychodzi na myśl, to bogata córeczka tatusia, która nie widzi niczego poza czubkiem własnego nosa, prawda? No właśnie. Ja początkowo widziałam w niej Olivię z Mimo moich win, która jest zimna i wyrachowana. Jak się okazało, nie mogłam pomylić się bardziej, bowiem bohaterka wykreowana przez Czykierdę-Grabowską jest zupełnym przeciwieństwem postaci stworzonej przez Tarryn Fisher, a więc serdeczną, ciepłą i opiekuńczą osobą, z którą, szczerze mówiąc, mogłabym się szybko zaprzyjaźnić. Droga Autorko, jeśli czytasz tę recenzję i tworzyłaś Oliwię, wzorując się na żywej osobie, proszę, zapoznaj nas ze sobą! Jeśli zaś chodzi o Dominika, to również jestem mile zaskoczona jego kreacją, choć z drugiej stronę trochę się spodziewałam, że będzie właśnie taki jak w książce Jak powietrze. Chłopak wycierpiał w swoim życiu naprawdę wiele, a mimo to pozostał sympatycznym, dobrym człowiekiem, który zaraża serdecznością oraz chęcią niesienia pomocy innym. Na jego miejscu wielu by się poddało i oddało w zgubne łapy patologii...

Jak powietrze to świetnie skontruowana, a także przemyślana historia, której akcja toczy się w polskich realiach: obskurnej kamienicy na warszawskiej Pradze oraz okazałej rezydencji zlokalizowanej na Żoliborzu. Wydawać by się mogło, że jest to oczywista wada powieści, przyznaję jednak, że tekst jest tak dobry, że owa polskość w ogóle mi nie przeszkadzała. Po prostu czytało się to jak każdą inną książkę wydaną za granicą i posiadającą cztery razy większy budżet na reklamę. Poza tym było to na swój sposób ciekawe doświadczenie, zwłaszcza dla kogoś, kto do tej pory był święcie przekonany, że o polskiej rzeczywistości nie da się napisać dobrego new adult. A tu proszę.

Moi drodzy, grzech nie sięgnąć po Jak powietrze Agaty Czykierdy-Grabowskiej! To świetna, wciągająca i przede wszystkim wiarygodnie zaprezentowana historia dwójki skrzywdzonych przez los osób, od której bardzo trudno się oderwać i której jeszcze trudniej nie pokochać. Gwarantuję, że po jej przeczytaniu natychmiast odłożycie ją na półkę ze swoimi ulubionymi książkami, tak jak ja to właśnie uczyniłam. Polecam ją gorąco Waszej uwadze!

Jak powietrze, Agata Czykierda-Grabowska, OMGBooks 2016, s. 480.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

KONKURS!

A już dziś zapraszam Was do udziału w konkursie, w którym aż trzy osoby będą mogły wygrać powieść Jak powietrze Agaty Czykierdy-Grabowskiej. Wystarczy, że napiszecie w komentarzu pod recenzją odpowiedź na następujące pytanie: Bez czego nie potrafił(a)byś żyć?

Trzy najciekawsze odpowiedzi nagrodzę książką. Czas macie aż do 1 sierpnia 2016 do godziny 23:59. Pełen regulamin konkursu znajduje się tutaj. Zachęcam do udziału w zabawie!

WYNIKI

Książka Jak powietrze wędruje do: OlivkaZioo, Nefertiti oraz Wiktoria Guziewicz. Gratuluję!

28 komentarzy:

  1. Brzmi naprawdę dobrze. Fajnie, że autorka nie wydziwia i nie tworzy na siłę jakiś traumatycznych wydarzeń , które dotknęły w przeszłości głównych bohaterów.

    Co zaś do konkursu, odpowiem cytatem z jednej z moich ulubionych książek. Pasuje tu jak ulał i dokładnie przedstawia to, co chciałam napisać:
    "- Hm... książki trzymają mnie przy życiu - zaimprowizował.
    - Książki?
    - Tak. Czytanie to jedyna rzecz, która sprawia mi przyjemność, a tyle ich jeszcze zostało do przeczytania... Tylko dla nich warto żyć. Książki mnie uszczęśliwiają i pozwalają mi uciec od rzeczywistości (...). Zapewniają marzenia tym, którzy sami nie potrafią marzyć. A marzeń potrzebuje każdy." Cytat pochodzi z "Mapy nieba" Felixa J. Palmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie potrafiłabym żyć właśnie bez powietrza! A moim powietrzem są moi najbliżsi - rodzina, bez których nie byłabym w stanie nabrać nawet raz powietrza w płuca. Dzięki nim jestem szczęśliwa i spokojna.


    Pozdrawia Marta z konta męża :)

    martabebnowicz@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę zainteresować się jeszcze mocniej tą powieścią, bo wydaje się naprawdę warta uwagi, czytałam już o niej wiele dobrego, ale Twoja recenzja chyba najbardziej mnie przekonała - realizm, brak silenia się na poetyckość i prawdziwi bohaterowie, z ciężką przeszłością, myślę, że mogłabym dać się porwać tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pod recenzją podpisuję się w zupełności! I co do Oliwii, miałam o niej identyczne zdanie! To imię coś w sobie ma takiego! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś oglądając "Dr House", usłyszałam słowa "Ludzie mówią, że bez miłości nie da się żyć. Osobiście uważam, że tlen jest ważniejszy". Cóż, to prawda, ale pomijając takie... hm, anatomiczne aspekty naszego życia (tlen, woda, pożywienie, medycyna) i takie psychologiczne (bezpieczeństwo,wsparcie, niezależność, wolność,sumienie, marzenia) , to miłość jest potrzebna. I przyjaciele, rodzina, wzorce i autorytety, praca, a co z tym się głównie wiąże - pieniądze. Przepraszam, wybacz mi. Nieelegancko jest mówić o nich, ale nie ukrywajmy, że na tym świecie są siłą napędową każdej akcji i reakcji. Nie będziesz mieć ubrań, leków , jedzenia i picia, dobrej edukacji, a przez to i marnym człowiekiem, z którym społeczeństwo nie będzie się liczyć. Tak mówi mi rozum. Serce jeszcze nalega, abym wspomniała o pasji. Mówią, że człowiek bez zainteresowań, sam nie jest interesujący. Ja dawno juz powiedziałam Bogu, że dużo spraw może mi die walić, ale nie ta. Chyba bym się rozpadła jeśli coś by się stało i miałabym porzucić wszystko, co z tym związane. Będąc juz przy Bogu. Znam wiele osób, które Jego mogłyby wymienić Go jako pierwsze. Ja może tez... Myślę, że dla niektórych jest to opora. Wierzymy że mamy kogoś, kto nas wspiera. To i daje nadzieję i siłę, a potem jakos się juz dzieje. Chcemy jakoś tez zrozumieć ten świat, a Bóg wydaje się być wystarczająco odpowiedzią. Nie uważam, że to źle. Wręcz przeciwnie. To czemu go nie wymieniam juz w pierwszym zdaniu? Bo nie każdy tak to odczuwa. Ta kwestia pozostaje indywidualna. Niektórzy nie potrzebują zagłębić sie w sprawy związane z większym obrazem naszej egzystencji. Nie jest to czyjąś wadą. Jedynie to zależy od naszej osobowości.
    Myślę, że to są te główne czynniki. Jeśli o jakimś zapomniałam, to chyba oznacza, że nie byla AZ TAK istotny.
    Pozdrawiam gorąco
    Karolina
    e-mail gepard1234@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Staram się unikać polskie pisarki, ponieważ mam dziwne przeświadczenie (lub urazę), że tworzą postacie, które wiele przeżyły, ale piszą to w taki landrynkowy sposób, który mnie od razu odrzuca. Ja bardzo lubię, kiedy opisy są rzeczywiste, a język przystosowany do bohatera i sytuacji. Nie czytałam książki „Jak powietrze”, ale jestem ciekawa czy autorka miała manię do przesładzała momentami?

    Co do pytania konkursowego. Odpowiedź w moim przypadku jest bardzo prosta. Nie potrafiłabym żyć bez pisania. Uwielbiam pisać, ponieważ to daje mi największą wolność i radość.
    czytaniamania@blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie potrafiłabym żyć bez muzyki. To właśnie ona, oprócz książek, jest moją pasją. Uwielbiam zatracać się w rytmicznych brzmieniach i odkrywać co raz to nowe piosenki i nie wyobrażam sobie, bym nigdy więcej nie mogła posłuchać swoich ulubionych utworów. To byłaby dla mnie tragedia, bo muzyka jest w pewnym sensie częścią mojego życia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dom...nie umiałabym żyć bez rodziców, psów i ciepła domowego ogniska <3 Wiem, że gdy będę gotowa na dzieci i męża, to chciałabym umieć stworzyć tak samą rodziną atmosfere.
    Mój e-mail to: nkonieczna@o2.pl
    Lub
    nkonieczna1gazsgd@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Okazuje się, że nie potrafiłabym żyć bez bardzo wielu rzeczy:
    - Ukochanego, który zawsze mnie wspiera, gdy tego potrzebuję
    - Rodziny, bo choć między nami bywa różnie, to zawsze stajemy za sobą murem
    - Psa, który nie zwraca uwagi na moje nastroje
    - Kota, który ma w nosie co aktualnie robię i zawsze wdrapuje się na kolana lub wspina na ramię
    - Przyjaciół, choć nie ma ich zbyt wielu (a może właśnie dlatego!) Za to zawsze jest z nimi weselej i od razu jakoś lżej na duszy :)
    - Słońca, bo bez niego miałabym depresję. Czasem mam wrażenie, że mogłabym się żywić wyłącznie energią słoneczną (dopóki nie zaburczy w brzuchu) ;)
    - Kawy o poranku, bez niej byłabym marudna
    - Książek, bez nich życie traci sens
    - Muzyki - wycisza lub wręcz przeciwnie, dodaje pozytywnej energii; czasem też wena dzięki niej sprawniej mnie nawiedza ;)
    - Cukru, bo czasem mnie najdzie na coś słodkiego; poza tym wmawiam sobie, że dzięki temu mam więcej energii ;)
    - Uśmiechu, bo każdy dzień bez uśmiechu to dzień stracony!
    - Długich spacerów, najlepiej do ukochanej Puszczy Bukowej (Szczecin), która wiosną i latem wygląda obłędnie (choć zimą i jesienią jest równie klimatyczna!)
    - Czasem odrobiny samotności, by pobyć z myślami sam na sam lub dobrą książką w ręku (przy czytaniu muszę mieć ciszę, by w pełni dać się porwać przygodzie) ;)

    e-mail: magdalena.robert@o2.pl

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie potrafiłabym żyć bez miłości. Jest dla mnie właśnie jak powietrze, którego nie widać, ale czuć. Jest dla mnie jak wiatr, dzięki któremu oddycham z ulgą, kiedy wiem, że mam blisko osoby, które kocham i sprawiają, że ja czuję się kochana. Miłość pokonuje każdą przeszkodę i jak wiatr przegania smutki. Miłość dodaje mi skrzydeł, wznosi wysoko, cicho szepcze do ucha "kocham " i otula ciepłem. Bez miłości jak bez powietrza człowiek nie może żyć.
    darya83@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie potrafiłabym zyć bez miłości, która dodaje mi skrzydeł każdego dnia. Kiedy wiemy, że jesteśmy kochani i mamy dla kogo oddychać życia staje się piekniejsze. To miłość sprawia, że chce walczyć o swoje marzenia, że chce się realizaować, że mam ochotę co dziennie tańczyć z radości. W życiu są lepsze i gorsze dni dlatego warto zawsze mieć kogos obok siebie kto nas pocieszy lub będzie razem z nami cieszył się sukcesami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim powietrzem okazało się więcej niż przewidywałam, bez czego nie mogłabym żyć?
    •Zdecydowanie rodzina i bliscy są dla mnie jak powietrze. Dają poczucie szczęścia i bez nich życie straciło by sens. Podnoszą na duchu i prowadzą przez kręte drogi. Są wszędzie i mimo wszystko, na dobre czy złe.
    •Książki bez nich życie byłoby niemożliwe. Są przy mnie, gdy się smucę j wtedy kiedy jest mi dobrze. Zawsze rozluźnią i sprawią przyjemność.
    •Muzyka bez niej nie mogłabym żyć, potrafi doprowadzić mnie do łez a w tym samym wywoływać na mojej twarzy uśmiech
    Jest przy mnie, gdy jest mi źle. Nie wyobrażam sobie dnia bez dźwięku moich ukochanych piosenek rozbrzmiewających się w moich uszach i lekkiej gęsiej skórki na moich dłoniach. 
    •Wyobraźnia - wszędzie zabierze, wszystko ułatwi i rozjaśni. Zburzy porządek dnia.  
    •Marzenia- bujać w obłokach i rozmyślać, spełniać marzenia i nieograniczone pragnienia. Marzyć o rzeczach realnych, jak i tych kompletnie nie do spełnienia. Ciesząc się małymi rzeczami i dążyć do wielkich celów.
    A o książce moge napisać że dzięki niej mogę poznać:
    Przyjaźń, miłość, pragnienie i bezpieczeństwo. Zaangażowanie, pomoc i starania. Bezgranicznie uczucie. Stale zmieniające się emocje. I wiele innych, na pewno to historia pełna rozmaitości, dużo wrażeń i godna uwagi. Wiem, że dzięki tej książce mogę myśleć o tym wszystkim. Mogę powrócić do wspaniałych momentów a wraz z nimi ciesząc się chwilą, tą chwilą która trwa. Magicznymi wydarzeniami, które trzymam w pamięci.
    Życie jest kruche, łatwe do zranienia ale dzięki sile którą otrzymujemy od innych jest łatwe i piękne. Nie doceniamy tego co mamy, cieszmy się z naszego życia, póki jest. Walczmy o marzenia i dążmy do największych celów.💜 Stawiajmy sobie przeszkody, to one udowadniają nam że trzeba walczyć do samego końca, by nie poddawać się za pierwszym razem. Wszystko jest piękne jak spojrzymy w obie strony.
    Rodzina i przyjaciele, książki i muzyka, marzenia i wyobraźnia to jest to bez czego nie mogłabym żyć.😊💖

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie potrafiłabym żyć bez czytania książek. To one posiadają w sobie magię, która przenosi mnie do innego świata, lepszego świata, gdzie przeplatają się różne uczucia: miłość, przyjaźń, radość, szczęście, żal, smutek, gorycz. Dzięki czytaniu odrywam się od rzeczywistości, codzienności, ludzi, od wszystkich problemów , zmartwień, trosk i dręczących mnie pytań. Kiedy czytam, jestem tylko ja, książka i obrazy tworzące się w mojej wyobraźni, które zmieniają się wraz z kolejnymi stronami i słowami. Kocham ten stan, gdy wiem, że nikt, ani nic nie jest w stanie mi przerwać cudownej podróży. Myśli odpływają i skupiam się jedynie na uczuciach i emocjach, które przenikają do mojego serca i duszy. Książki pozwalają mi się zrelaksować, odpocząć, wyciszyć od nadmiaru wrażeń. Przywiązuję się do bohaterów literackich, widzę ich w swojej wyobraźni, czuję to, co oni. Zdarza mi się zarwać noc, wzruszyć i płakać. Często jest mi smutno i przykro, że muszę rozstać się z moimi "książkowymi przyjaciółmi"... Zawsze celebruję moment otwierania nowej książki, zaglądania do jej magicznego wnętrza. Od najmłodszych lat czytanie było dla mnie najlepszą zabawą, a książki najwierniejszymi przyjaciółmi. <3 Nagle świat staje się piękniejszy, oraz ja szczęśliwsza, bo wiem, że robię to, co kocham... KOCHAM CZYTAĆ.
    Tak, czytanie książek jest mym powietrzem, którym oddycham pełną piersią.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytając pytanie nie miałam ani chwili wątpliwości, co do odpowiedzi.
    Moim powietrzem jest Bóg i nie potrafiłabym bez niego żyć. Zawdzięczam Mu wszystko. Szkoda, że dostrzegłam to dopiero niedawno.
    Często uważamy, że to co mamy nam się po prostu należy, że na to zasłużyliśmy. Winimy Boga za to, że nie daje nam tego, czego pragniemy, choć często nawet Go o to nie prosimy, a wręcz żądamy.
    Miesiąc temu, tuż przed rozpoczęciem wakacji miałam operację. Podchodziłam do tego jak do kary, na którą nie zasłużyłam. Miałam leżeć przez kilka najbliższych tygodni 'przykuta' do łóżka, podczas gdy moi przyjaciele mieli cieszyć się wolnością, której ja nie miałam doznać. Na sali pooperacyjnej zauważyłam chłopczyka chorego na białaczkę, który nie poddawał się jak ja. Który mimo że mógł umrzeć, wciąż walczył i nie pokazywał po sobie słabości. A ja? Miałam wyrzuty o zmarnowane wakacje, choć za kilkanaście tygodni miałam wrócić w pełni do zdrowia. Czymże są dwa miesiące w porównaniu z całym życiem?
    Myślę właśnie, ze to Bóg mi zesłał tego chłopca, bym w końcu otworzyła oczy. Zawsze tak robi. W niepozorny sposób, pod postacią innych ludzi wskazuje mi dobrą drogę, nigdy niczego nie narzucając. Zawsze mnie wysłucha, wybaczy każdy błąd, chwilowe zwątpienia, odsunięcia. Wiem, że kocha mnie jak nikt inny, a ja kocham Jego.
    Ocalił mojego tatę, choć lekarze nie dawali nam nadziei. Przywrócił nam go. Nigdy nie będę Mu w stanie wystarczająco podziękować.
    To Bóg jest dla mnie jak powietrze, a może i jeszcze ważniejszy, bo jeśli przestanę oddychać, w końcu będę bliżej Niego.
    Mam nadzieję, że i tym razem sprawi, że będę tą szczęściarą, która wygra jedną z książek. Skrycie marzę o tej powieści, choć nie śmiem Go o to prosić, bo zrobił dla mnie już zbyt wiele. Życzę powodzenia wszystkim uczestnikom i trzymam kciuki za nas wszystkich! :)

    email: stylelightz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie potrafiłabym żyć bez marzeń. Ludzie mówią, że to rodzina, miłość, przyjaciele, zwierzęta czy tlen są najbardziej potrzebne do życia. Może mają trochę racji, ale gdyby spojrzeć na to inaczej: członkowie rodziny kiedyś umrą, zostawiając nas samych. Miłość przeminie - prędzej lub później, ale taka jest prawda. Przyjaciele są tylko na chwilę, chyba że dobieramy odpowiednie towarzystwo. Ale kiedyś oni też od nas odejdą. Zwierzęta? Dla ludzi w tych czasach to zwykły kaprys. Tlen jest tylko tlenem - prawda jest taka, że nie ma dla nas większego znaczenia. Ludzie nie są wdzięczni za to, że mają czym oddychać, więc po co zawalać sobie tym głowę. Pozostają marzenia - marzenia, które będą przy nas na zawsze, bo człowiek jest taka istotą, która posiada wiele pragnień.

    gabolek000@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Nasze zycie jest jedną wielką podróżą , dlatego mysle ze nie potrafiłabym żyć bez podrozy. Podróże są podzielone na rozmaite wymiary.
    Podróże emocjonalne i duchowe czyli wracanie w przeszłość poprzez wspomnienia. Jest to taki rodzaj podrozy który jakby nie istniał to mysle ze by nasze zycie byłoby bezsensu, byłoby szare , monotomne i nie ciekawe bo to jednak wspomnienia dodają naszemu zyciu sens ,budują nas i naszą całą osobowość wiec mysle ze są bardzo istotynym aspektem naszego zycia. Bo co by było gdybyśmy nie mogli powspominać jakis pięknych chwil w naszym zyciu takich jak: pierwszy pocałunek, pierwszy samodzielny wyjazd bez rodzicow , kolacja z ukochanym, oświadczyny w jakimś romantycznym miejscu , podroz dookoła swiata albo dostanie na ręce matki dopiero co urodzonego dziecka. Podróże emocjonalne i duchowe tak naprawde nie budują tylko nas, nasza osobowość itp ale i całe nasze zycie wiec uważam ze są bardzo wazne i oczywscie potrzebne dla kazdego człowieka.
    Istnieje rownie wazny jak dla mnie wymiar podrozy:
    Podróże fizyczne - gdyby ktos mi zabronił wyjazdu z jakiegoś jednego miejsca i kazał tam byc przez cały czas to bym tam nie wytrzymała. Podróże małe jak i duze są mi bardzo potrzebne, czy do pobliskiego marketu/lasku/parku ale tez i na drugi koniec swiata. Poprzez podróże odkrywamy nowe miejsca, poznajemy wszystko od nowa, mozemy dotrzeć do takich zakątków swiata o ktorych nawet nie mieliśmy pojęcia. Te podróże bardzo mnie rozwijają i dodają jeszcze większej determinacji do wyruszenia w kolejną i zwiększają moją ciekawość co do kolejnych :rzeczy, miejsc, przyrody , ludzi , kultur itp. Takie podróże to zawsze rodzaj jakies przygody. I to jest fantastyczne!!! Przeżywamy wtedy tyle rozmaitych rzeczy , mamy w sobie tyle emocji, poznajemy tak duzo ciekawych ludzi , jak wyglada ich zycie i oczywiście zabytki ktore zostały stworzone przez naszych przodków. Uczymy sie jak kiedys ludzie żyli bez tej nowoczesnej technogoli i zastanawiamy sią jak oni tak wogole przezyli.
    Wymiarów podrozy mozna by wymieniać i wymieniać bo jest ich mnostwo ,ale jednym z jeszcze ważniejszych jak dla mnie wymiarów jest podróż w wyobraźnie. To jest niesamowite ze żyjąc w takim świecie mozemy na chwile zapomniec o wszytkich problemach i troskach i przenieść sie do swiata radości , szczęścia no poprostu takiego jakiego sobie wymyślimy i chcemy zeby był. Najlepszą podroz w wyobraźnie mozna przeżyć poprzez czytanie książek. Kiedy czytam ksiazke wczuwam sie w jej klimat , w wydarzenia ktore tam sie dzieją , przeżywam wtedy to samo co bohaterowie. Te wszystkie emocje towarzyszące bohaterą towarzyszą również mnie.Dosłownie mogę powiedzieć że zapominam o całym bożym świecie bo wtedy mam swoj własny swiat i jestem w nim w pewien sposób zamknięta co powoduje że trudno mnie wtedy oderwać od tego. Dlatego mysle ze czytanie jest jedną z najbardziej genialnych rzeczy jaką człowiek mogl wymyślec. Nie tylko podróżujemy wtedy po całkowicie innym albo tez podobnym swiecie ale tez uczymy sie duzo i mozemy dostrzec rozne aspekty zycia. Najlepsza rzeczą jest to ze mozemy wyruszyć w podroz do przeszłości , do np czasów starożytnych czytając ksiazki historyczne , albo w podroz do przyszłości , odkrywając co bedzie za 10,30,100 lat albo w podroz do swiata całkowicie magicznego w którym mozemy spotkac jednorożca albo wróżki. Najlepsze jest to ze bedzie to nasza indywidualna podroz , bo to co bedziemy widziec nikt inny tego tak samo nie zobaczy. A to ze bedzie to tylko nasza a nikogo innego podroz powoduje ze staje sie ona niezwykła i wyjątkowa. I takie podróże są wspaniałe. Jestem przekonana ze bez takich podrozy nie umiałbym żyć.
    A co do ksiazki to zapowiada sie bardzo ciekawa i naprawde warta przeczytania!
    pozdrawiam serdecznie <3
    e-mail: oliwia.ziobro@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wyobrażam sobie życia bez
    moich przyjaciół, rodziny i bliskich,
    bo przeogromnie kocham ich wszystkich.

    Nie wyobrażam sobie życia bez
    godzin na blogosferze spędzonych
    i przeglądaniu blogów ulubionych.

    Nie wyobrażam sobie życia bez
    poranków z filiżanką kawy,
    bo to gwarantuje dzień żwawy.

    Nie wyobrażam sobie życia bez
    muzyki, kąpieli gorących
    i książek cudownie pachnących.

    Bez tego moje życie byłoby nudne,
    dni monotonne i ponure.


    Pozdrawiam, Nefertiti
    werka164@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogłabym żyć bez drugiej osoby. Samotność jest straszna i żaden człowiek nie umiałby dalej żyć, gdyby nikogo poza nim nie było na świecie.

    optymistycznedni@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie potrafiłabym żyć bez pozytywnego myślenia. To dzięki niemu cieszę się każdą chwilą, traktuję problemy jak wyzwania, realizuję marzenia, wyrażam swoje zdanie i nie interesuje mnie to, co powiedzą inni. Akceptuję siebie, cały czas się rozwijam, uczę. Dzięki pozytywnemu podejściu do życia jest mi łatwiej, próbuję nim zarażać ludzi dookoła. Dzięki niemu układa się w każdej dziedzinie życia - w rodzinie, związku, karierze, realizacji celów, zdrowiu. Czego mogę chcieć więcej? :)

    vicky-7@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Bez czego nie potrafiłabym żyć? Hmm... na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Jest bowiem parę rzeczy, które są na mojej liście pod tytułem: "Nie wyobrażam sobie życia bez...". Po pierwsze nie mogłabym żyć bez mojej rodziny i przyjaciół. Wbrew pozorom, człowiek nie jest samotnikiem, lubi "żyć w stadzie". I nawet jeśli ja też lubię posiedzieć sama, to jednak na dłuższą metę brakowałoby mi tej więzi międzyludzkiej. Piękna jest świadomość, że wokół mnie są ludzie, których kocham i którzy kochają mnie i są gotowi być zawsze przy mnie, bez względu na okoliczności. Nie mogłabym także żyć bez książek. Czytanie to moja miłość, największe szczęście. Do listy rzeczy bez których nie wyobrażam sobie życia należą także wszystkie słodkości (najbardziej czekolada!) i oczywiście herbata. Nie wyobrażam sobie również życia bez przestrzeni czyli powietrza. Uwielbiam te uczucie, kiedy rano mogę sobie pójść na łąkę czy też na pola i przechadzać się w zbożu. Czuję się wtedy naprawdę wolna :D Nie potrafiłam bym żyć również bez tych moich kochanych czworonogów: piesełka i kotełków :P :D Jak więc widać są rzeczy, bez których nie da się żyć lecz są też takie bez których spokojnie mogłabym się obejść; grunt to wybrać właściwie ;)

    Pozdrawiam
    Jagoda
    e-mail: jagodkaa121@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Bez czego nie potrafił(a)byś żyć?
    Nie potrafiłabym żyć bez zdrowia, mojego serca i powietrza; bez mojego miejsca na ziemi, bez jedzenia i dachu nad głową; bez mej rodziny, bliskich i przyjaciół; bez wiary, nadziei i miłości; bez sensu życia, słoneczka na niebie, pokoju w sercu i chwil szczęścia; bez pasji, czyli książek i haftu oraz podróży i poznawania piękna świata. Wiele jest rzeczy, bez których nie dałoby się lub ciężko byłoby żyć...

    Pozdrawiam
    beatakandzia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam , kiedy zostaną podane wyniki konkursu i gdzie?

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna recenzja :) chyba się przekonałam do tej książki. Tylko możecie mi poradzić gdzie mogę najtaniej kupić tę książkę bo jak narazie znalazłam tutaj najtaniej http://aros.pl/ksiazka/jak-powietrze . Może macie jakieś inne księgarnie ??

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzień dobry,
    zgodnie z punktem 8 regulaminu konkursu wyniki powinny pojawić się 02.08.2016.
    W związku z tym moje pytanie brzmi: czy wyniki już ogłoszono, jeśli tak to gdzie a jeśli nie to kiedy będą ogłoszone?

    Dziękuję i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!