STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

31 lipca 2016

"Remedium" - Suzanne Young


Suzanne Young podbiła serca polskich czytelników dzięki książkom z serii Program. Parę miesięcy temu każdy bloger recenzował u siebie powieść Plaga samobójców oraz jej kontynuację, czyli Kurację samobójców, ale mnie jakoś to ominęło. Ostatnio w moje ręce wpadł jednak tom poprzedzający cykl - Remedium. I muszę przyznać, że autorka przykuła nim także i moją uwagę. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, znajdziecie ją poniżej.

W życiu każdego z nas przychodzi taki moment, gdy tracimy kogoś bliskiego. Ciężko nam się z tym pogodzić, nie potrafimy wyobrazić sobie naszego życia bez tej osoby, przechodzimy przez różne etapy żałoby, ale prędzej czy później wracamy do jako takiej normalności. W świecie Quinlan McKee jest inaczej. Żałoba to w jej społeczności choroba, a ona pomaga żałobnikom w dojściu do siebie. W tym celu upodabnia się do zmarłych, nosi ich ubrania, naśladuje ich głos, uczestniczy w życiu rodziny. Jest sobowtórem, a w jej zawodzie istnieje jedna, najważniejsza reguła: nigdy nie angażuj się emocjonalnie. Jak się już zapewne domyślacie, pewnego dnia, podczas szczególnie trudnego zlecenia, dziewczyna łamie tę zasadę. A przy okazji zaczyna odkrywać prawdę na temat swojej pracy...

Powieść Remedium funkcjonuje jako prequel serii, dlatego też warto ją przeczytać, zanim sięgnie się po pozostałe książki Suzanne Young. Dzięki temu lektura tego tomu jest prawdziwą przyjemnością! Jeśli chodzi o mnie, to nie odkryłam żadnych powiązań z Plagą samobójców oraz jej kontynuacją, nie domyśliłam się też, co się kryje za niektórymi wątkami czy symbolami, i wreszcie nie czułam, że czytam o czymś, co jest mi dobrze znane. Wszystko było dla mnie nowe i fascynujące, każda tajemnica wywoływała prawdziwą ekscytację, zaś rozwiązania zagadek wprawiały mnie w totalne osłupienie, a także sprawiały, że miałam ochotę na więcej i więcej...

Sam pomysł na fabułę początkowo wydawał mi się niedorzeczny. Pukałam się w głowę, zastanawiając się, jak ci ludzie mogli patrzeć na Quinlan i widzieć w niej swojego zmarłego bliskiego. Udawać, że mają przed sobą nie obcą osobę, lecz ukochanego syna czy córkę. Nie rozumiałam tego, dopóki nie dotarło do mnie, że sama dałabym się przecież pokroić za choćby godzinę spędzoną z moją nieżyjącą już od trzech lat Babcią. Doszłam do wniosku, że Suzanne Young musi mieć niezłe jaja, by pisać książkę na tak kontrowersyjny i wzbudzający emocje temat. Jednocześnie byłam i wciąż jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak dobrze jej to wychodzi.

O Quinlan mogłabym właściwie wypowiadać się w samych superlatywach. To dzielna, dociekliwa i empatyczna dziewczyna, która wykonuje bodaj najdziwniejszy zawód świata i zarazem pragnie normalnego życia. Z miejsca ją polubiłam, a potem kibicowałam jej w tym, by odkryła prawdę, którą cały czas ukrywał przed nią ojciec. Jej losy śledziłam z nieskrywaną przyjemnością, ciesząc się, że autorka wykreowała tak ciekawą bohaterkę.

Remedium to świetna historia, stanowiąca naprawdę niezły wstęp do czegoś więcej. Fabuła jest nietypowa, ale przez to dużo bardziej intryguje, z kolei bohaterowie zaskakują dobrze wykreowanym charakterem. Styl autorki jest dobry, zaś fabuła dopracowana, więc książkę czyta się szybko, przyjemnie i bez zgrzytów. Polecam!

Remedium (Program #0), Suzanne Young, Feeria Young 2016, s. 432.


Książkę kupicie na:
Księgarnia internetowa PanTomasz.pl

6 komentarzy:

  1. Ja właśnie mam problem, bo nie wiem, czy brać się za ten tom. Przeczytałam dwa wcześniejsze i pierwszy naprawdę mi się podobał, ale drugi już nie bardzo.
    Pozdrawiam ;)
    czytaniewekrwii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałąm i bardzo mi się podobała :D
    Powiem Ci, że na początku też pukałam się w głowę i mówię: no debile, jak oni mogą widzieć w obcej dziewczynie swoją córkę, ale autorka tak to napisała, że chyba nawet w ufo bym uwierzyła

    OdpowiedzUsuń
  3. Cała seria wciąż przede mną! Jestem niezwykle ciekawa tego, co autorka tam stworzyła. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej serii jednak czytanie o samobójcach wydawało mi się nie najlepszym pomysłem ale, może sięgnę do tej ksiązki dzięki twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już kilka recenzji tej serii, ciągle jednak nie mogę się skusić do niej. Tematyka nie do końca mi odpowiada, ale widzę coraz więcej pozytywnych opinii. Może jednak warto spróbować..

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam początek serii w domku, niedługo sięgnę po pierszą część. Choć może najpierw przeczytam Remedium :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!