STRONA GŁÓWNA      PRZECZYTANE      O MNIE       PARTNERZY       KONTAKT/WSPÓŁPRACA             Facebook Instagram  Ask.Fm  Lubimy czytać

10 listopada 2016

"Szóstka wron" - Leigh Bardugo


Żadnych żałobników. Żadnych pogrzebów.

Szóstka wron nie jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Leigh Bardugo. Tak się składa, że w styczniu miną dwa lata, odkąd dałam się uwieść innej książce jej autorstwa, powieści Cień i kość, opowiadającej o losach griszy Aliny Starkov. Co ciekawe, akcja Szóstki wron również rozgrywa się w tym niezwykłym uniwersum. Czy i po nią warto sięgnąć, zważywszy na to, że Trylogia Griszy okazała się wyjątkową lekturą? Sprawdźcie sami!

W wielkim skrócie: Szóstka wron to awanturnicza opowieść o grupie młodocianych przestępców, która otrzymuje niewykonalną misję, jaką jest odbicie cennego więźnia z niezdobytej dotąd twierdzy Lodowego Dworu. Jeśli im się uda, staną się niewyobrażalnie bogaci i wreszcie będą mogli rozpocząć nowe życie z dala od przestępczego światka. Niestety, zadanie jest na tyle trudne, że Kaz Brekker, siedemnastolatek odpowiedzialny za jego organizację, musi zatrudnić jedynie tych najlepszych lub najbardziej zdesperowanych ze swoich przyjaciół, inaczej grupa obejdzie się smakiem, a niebotyczna gaża w wysokości trzydzieści milionów kruge przepadnie z kretesem.

Nie da się ukryć, że motyw przestępców, którzy mają wykonać swój ostatni skok, by rozpocząć nowe życie, jest do oryginalnych z pewnością nie należy. Większość z Was zapewne widziała filmy w style Ocean's Eleven i Mission impossible, prawda? Szóstka wron bazuje na podobnym schemacie, ale tym, co wyróżnia tę powieść na tle innych dzieł, jest perfekcyjna kreacja bohaterów. Nadanie sześciu osobom ciekawych cech oraz sprawienie, że będą się od siebie diametralnie różnić, to nie lada wyczyn... Ale jak się okazuje, Leigh Bardugo przyszło to bez trudu. Autorka jest absolutną mistrzynią pod tym względem: stworzone przez nią postacie są na tyle intrygujące, że po prostu chce im się towarzyszyć od początku do końca, zaś opowiadana w książce historia, nawet jeśli wolno się rozkręca, z miejsca czytelnika wciąga i nie pozwala mu jej odłożyć, dopóki nie przewróci się ostatniej strony. 

Szóstka wron to podobno powieść młodzieżowa, ale po ukończonej lekturze wiem już, że wymyka się ramom tego gatunku. Najstarszy członek drużyny Brekkera ma zaledwie osiemnaście lat, jednak każdy z bohaterów wydaje się o wiele dojrzalszy niż wskazywałby na to jego wiek. Z powodu tego, co przeżyli Kaz, Inej, Nina, Jesper, Matthias i wreszcie Wylan, zachowują się oni odpowiedzialniej i rozważniej niż przeciętni nastolatkowie, a to z kolei wpływa na fabułę, która już na pierwszy rzut oka wydaje się  zdecydowanie poważniejsza niż można by się było spodziewać po typowej młodzieżówce. Szczerze mówiąc, na miejscu autorki poczułabym się urażona, bowiem Szóstka wron powinna się znaleźć w jednym worku z pisarzami pokroju Brandona Sandersona, a nie Stephenie Meyer.

Warto również podkreślić, że mimo iż akcja powieści rozgrywa się w tym samym uniwersum, co wspomniana już wcześniej Trylogia Griszy, to nie wymaga ona jej znajomości. To całkowicie odrębna historia, której lektura może być równie przyjemna bez wcześniejszego zaznajomienia się z losami Aliny Starkov. Można powiedzieć, że Szóstka wron jedynie poszerza ów świat o kolejne wyjątkowe miejsce, któremu daleko do sielankowości i baśniowości, zaś bliżej do mroku i zepsucia, graniczących z czystym złem i zamierzoną podłością.

Awanturniczy charakter powieści oraz brutalny i ukazany tylko w ponurych barwach świat przedstawiony, tworzą razem niesamowity klimat. Szóstka wron nie jest kolejną z rzędu przesłodzoną historyjką dla małolat śniących o królewiczu na rączym, białym rumaku. To mroczna i niekiedy podszyta czarnym humorem opowieść o złamanych przez przeszłość młodych przestępcach, którzy poszukują dla siebie miejsca na świecie. Nie chciałabym, żebyście sięgnęli po tę powieść, mylnie spodziewając się kolejnego trójkąta miłosnego i jednoznacznego happy endu. W tej książce tego nie znajdziecie. Ale jeśli mimo wszystko zdecydujecie się ją przeczytać, możecie liczyć na przygodę, o której nawet się Wam nie śniło. Przeżyjecie Szóstkę wron i nawet się nie spostrzeżecie, gdy nadejdzie niepożądany koniec i trzeba będzie czekać na kolejny tom tej wyjątkowej i niepowtarzalnej historii.

Szóstka wron (Szóstka wron #1), Leigh Bardugo, MAG 2016, s. 496.

1 komentarz:

  1. Słyszałam tak skrajne opinie o "Szóstce wron". Hmmmm...a każda kolejna, pozytywna, czy negatywna sprawia, że chcę jeszcze bardziej ją przeczytać. Może zmobilizuje mnie fakt, że wyszła już druga część.
    Zapraszam do mnie
    ninquellote.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinię i zapraszam ponownie!